zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


niedziela, 17 sierpnia 2008
Szymon Kołecki - łysy dla Tybetu

Dziś nasz sztangista wywalczyl srebrny medal. Warto więc przypomnieć co przed igrzyskami mówił o Tybecie:

"Jestem wzburzony tym, co dzieje się w Tybecie. Gdy o tym czytam, aż trudno mi uwierzyć, że mam startować w kraju, w którym krwawo tłumi się manifestacje i represjonuje ludzi, którzy myślą inaczej niż partia. Nie mogę uwierzyć, że państwo uruchomiło olbrzymie siły, aby zablokować Lhasę.

(...)
Jestem pewien, że utworzą się nieformalne grupy sportowców, którzy będą chcieli zamanifestować, co myślą. Do 17 sierpnia będę skupiony przede wszystkim na swoim starcie. Ale potem będę miał szeroko otwarte oczy i jak będzie coś niepokojącego, to się od tego na pewno nie odwrócę."

To cytat za sport.pl. A na stronie Monitora Olimpijskiego można też znaleźć zdjęcie Kołeckiego, który jeszcze całkiem niedawno miał bujne loki. A później oświadczył, że na Igrzyska zgoli głowę jak tybetańscy mnisi, "jeśli chiński reżim nie złagodnieje".

No i był dziś łysy jak Dalajlama. Brawo x 2 - za medal i za ten gest.

19:56, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Komentarze (8) »
czwartek, 07 sierpnia 2008
Co zrobi minister Drzewiecki?

Jeśli chodzi o wizytę przedstawicieli polskiego rządu na inauguracji igrzysk w Pekinie [posłowie PiS sugerowali, by delegacja polskiego rządu w ogóle nie pojechała na igrzyska], bardzo poważnie rozważymy tę sugestię. Jeśli sytuacja się nie zmieni, będziemy chcieli jako Polacy wyraźnie zaznaczyć krytyczny stosunek do tego, co dzieje się w Tybecie. Niewykluczone, że inauguracja igrzysk będzie jednym ze sposobów zaznaczenia naszego krytycznego stanowiska.

Przypominam słowa premiera Donalda Tuska z 18 marca.

Czy minister sportu Mirosław Drzewiecki, który do Pekinu jedzie, zgodnie ze słowami premiera zaznaczy w jakikolwiek sposób nasze krytyczne stanowisko?

07:28, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 marca 2008
Premier o Tybecie powiedział Gazecie

Udało mi się dziś zapytać na konferencji prasowej premiera Donalda Tuska o sprawę Tybetu :)

Odpowiedział mi:

Miałem okazję poznać osobiście Dalajlamę, niezwykle wysoko cenię jego heroiczne starania i walkę Tybetańczyków o swoje prawa. Przedstawiciele polskich władz, prawie bez wyjątku, kiedy mieliśmy do czynienia z władzami Chin ludowych, znajdowali czas, żeby upomnieć się o prawa człowieka w Tybecie. Tak było też w czasie ostatniej oficjalnej wizyty chińskiej delegacji, którą gościłem w kancelarii. Prosiłem jednoznacznie, żeby władze chińskie przestrzegały standardów międzynarodowych, jeśli chodzi o poszanowanie praw Tybetańczyków do własnej kultury tradycji i autonomii.

Minister spraw zagranicznych wezwał do siebie ambasadora Chin. To w dyplomatycznej procedurze bardzo znaczący gest.

Jeśli chodzi o wizytę przedstawicieli polskiego rządu na inauguracji igrzysk w Pekinie [posłowie PiS sugerują, by delegacja polskiego rządu nie pojechała na igrzyska], bardzo poważnie rozważymy tę sugestię. Jeśli sytuacja się nie zmieni, będziemy chcieli jako Polacy wyraźnie zaznaczyć krytyczny stosunek do tego, co dzieje się w Tybecie. Niewykluczone, że inauguracja igrzysk będzie jednym ze sposobów zaznaczenia naszego krytycznego stanowiska.”

16:26, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Dodaj komentarz »
Pekin 2008: Powiedz słowo

W Tybecie znów się leje krew. Chińskie oddziały rządowe strzelają do ludzi. Znów przypomniano nam o brutalnej i wieloletniej kolonizacji Tybetu przez komunistyczne Chiny.

Zapewne w natłoku tysięcy nowych faktów już za kilka dni świat zapomni o tych ludziach i wydarzeniach. Sprawa wolności Tybetu i łamania praw człowieka w Chinach wróci na półkę spraw godnych i przegranych. Nie pozwólmy na to. Zwłaszcza dziś, na kilka miesięcy przez organizowanymi hucznie przez komunistyczne Chiny Igrzyskami Olimpijskimi.

Idea olimpijska to idea ludzi wolnych, idea pokoju a nie zniewolenia. Byłoby wielką niesprawiedliwością, gdyby ogrom nieszczęścia ofiar komunistycznego reżimu został zasłonięty olimpijskim sztandarem. Dlatego namawiamy ludzi mediów, narodowe komitety olimpijskie, samych sportowców, by nie zapominali o grzechach ich organizatorów. By także tam, w Chinach, biorąc udział w igrzyskach i relacjonując je głośno o tym mówili.

Prosimy sportowców, by podczas każdej konferencji prasowej, każdego wywiadu przed i w trakcie Igrzysk wypowiedzieli choć jedno zdanie na temat łamania praw człowieka w Chinach. Apelujemy do dziennikarzy, internautów, kibiców: naciskajcie na swoich ulubieńców, na sportowców, by mówili o tym. Jedno zdanie, jedno słowo o tym, że w Chinach łamane są prawa człowieka. Na każdej konferencji prasowej.

Publikujcie ten tekst na swoich blogach, w swoich gazetach, stacjach radiowych i telewizyjnych. Albo podpiszcie się pod naszym apelem na tym blogu. Namawiajcie do tego swoich przyjaciół.

Blogerzy Salon24.pl :
Edwin Bendyk „Polityka”; Bogdan Chrabota „Polsat”; Igor Janke „Rzeczpospolita”; Kataryna; Michał Orzechowski World Solidarity; Jan Pospieszalski TVP; Paweł Wroński „Gazeta Wyborcza”; Jan Wróbel „Dziennik”; Wojciech Sadurski; Tomasz Sakiewicz „Gazeta Polska”; Sławomir Sierakowski „Krytyka Polityczna”; Ernest Skalski...

07:24, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 marca 2008
Wstyd za rząd i prezydenta

Bardzo jestem ciekaw, co ma do powiedzenia nasz prezydent na temat igrzysk w Pekinie. I bardzo ciekaw jestem, co ma na ten temat do powiedzenia nasz premier. Poprą prawo Tybetańczyków do własnego kraju? A może uznają, że nie warto psuć sobie stosunków z Chinami?

Szczerze mówiąc interesuje mnie to bardziej niż reżyserowane przez Jacka Kurskiego wystąpienia prezydenta na tle mapek pokazujących niemieckie Drang nach Osten i repliki szefa MSZ o nieuctwie i paranoi.

Miło, że w tym całym zamieszaniu szeregowi posłowie pamiętają, że coś na świecie się dzieje. Ukłony dla posła PiS Karola Karskiego, za to, że w ferworze walki o traktat nie zapomniał o Tybecie i w imieniu PiS domaga się zwołania w tej sprawie sejmowej komisji. I dla posłów z parlamentarnego zespołu ds. Tybetu.

Mam nadzieję, ze "góra" do nich dołączy.

Warszawa, 16 marca 2008. Flaga Tybetu przed ambasadą Chin.

23:50, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Komentarze (2) »