zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


niedziela, 17 lutego 2008
Uroczyste kocie odchody

Dziś o 16.56 PAP przypomniał światu, że ”trwają ODCHODY Światowego Dnia Kota”.

Poza wrzuceniem screen'a z tą perełeczką nie ma chyba co komentować. Brawo PAP!

piątek, 13 kwietnia 2007
To nie zwłoki, to sromotnik bezwstydny

31.07.2005 Berlin (PAP/Reuters) - Silna smrodliwa woń wydzielana przez dorodny okaz grzyba sprawiła, że lokalna policja rozpoczęła poszukiwanie zwłok - podały w niedzielę władze Drezna.

W następstwie kolejnych doniesień mieszkańców, którzy skarżyli się na paskudny zapach w okolicy, pięciu policjantów razem z psem rozpoczęło poszukiwania w lesie w pobliżu niemiecko-czeskiej granicy - powiedział rzecznik policji w Dreźnie.

Jak się okazało, źródłem okropnego smrodu był dorodny okaz cuchnącego grzyba o nazwie sromotnik bezwstydny. "Te grzyby cuchną naprawdę straszliwie" - zaznaczył rzecznik.

(PAP)

piątek, 06 kwietnia 2007
Spanie na parkingu dla tirów może być niebezpieczne

Wojtek Szacki mnie zainspirował do wrzucania na bloga fajnych depesz PAP. No to na początek taka:

17.9.2004Gorzów Wlkp.(PAP) - O tym, że spanie na ruchliwym parkingu dla tirów może być niebezpieczne przekonali się dwaj Litwini. Teraz jeden z nich - 20-letni mężczyzna - ze złamaną kością udową leży w szpitalu - poinformował w piątek PAP Andrzej Celiński z Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.

"Litwin i jego kolega mieli dużo szczęścia w nieszczęściu. Gdyby kierowca ustawiał swój pojazd kilkadziesiąt centymetrów dalej mieliby małe szanse na przeżycie" - powiedział Celiński.

Do tego niecodziennego wypadku doszło w czwartek około 2 w nocy na dużym parkingu dla tirów przy drodze krajowej nr 2 - "Porcie 2000" w Mostkach koło Świebodzina.

Mężczyźni na miejsce noclegu wybrali właśnie płytę parkingu. Czekali na kierowcę tira, który miał ich zabrać do domu. Gdy zachciało im się spać, przykryli się śpiworami i zasnęli. Śpiących na placu Litwinów nie zauważył parkujący tam kierowca i przejechał po nodze jednego z nich. Kierowca tira sądził, że na ziemi leżą dwa worki. (PAP)