zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


wtorek, 05 maja 2009
Wyjście naprzeciw w kontekście ograniczenia antropopresji

Pisałem dziś o decyzji Parlamentu Europejskiego, zakazującej handlu futrami fok.

Poprosiłem o komentarz Ministerstwo Gospodarki, krytykowane przez obrońców zwierząt za brak działania w tej sprawie. Po długiej rozmowie z kompetentną Panią Dyrektor uprzedziłem, że będę musiał wybrać coś z tego co powiedziała. I żeby wiedziała co będzie w ”Gazecie” prześlę jej wypowiedź do autoryzacji. Napisałem takiego maila:

/ Dlaczego Polska nie dołączyła do grupy państw Unii, które już przed decyzją Parlamentu Europejskiego wprowadzały ograniczenia w handlu foczymi produktami? - xx xxx xxxxxx xxxxxxx xx xxx xxxxx. xxxx xxxxxxx xxxx xxxxxxxxxxxxx xx xxxxxx xxxxx xxxxxx x xxxxxxxxxxx, xxxxxxxxxxxx xxxxxxx xxxxx xxxx xxxx xxxxxx xxxx xxxxxxxxxx xxxxxx xxxxxxxxxxxxxx. xxxxxxxxxx xxxxxxxxx xxxxxxxxxxxx xxxxx xxxxxxxxxxxxxx xx xxxxxxx xxxxx xxxx, xx xxxxxxx xxxxxxxxxxx xxxxx xxxxxxxxxx xxxxxxx xx xxxxxxxxxxxx xx xxxxxxxxxx xxxxxxx xxxxx - wyjaśnia „Gazecie” Barbara Kopijkowska- Nowak szefowa Departamentu Polityki Handlowej Ministerstwa Gospodarki/

Odpowiedź - dość szybko trzeba przyznać - dostałem taką:

/Szanowny Panie Redaktorze,

Poniżej proponuję zamieszczenie lekko zmodyfikowanego tekstu przekazanego przez Pana:

Popieramy inicjatywy dotyczące ograniczenia polowań na foki, jako wyjście naprzeciw potrzebie zapewnienia dobrostanu zwierząt w kontekście polowań na foki zmierzające w kierunku ograniczenia antropopresji na faunę morską oraz odpowiedź na zaniepokojenie opinii publicznej niehumanitarnymi metodami polowań.

Jednocześnie powinna być to regulacja przyjęta na szczeblu wspólnotowym. Powinna ona całościowo i racjonalnie regulować tę kwestię na forum Unii Europejskiej. Ma to na celu uniknięcie przyjmowania w sposób nieskoordynowany różnych regulacji do krajowych porządków prawnych poszczególnych państw członkowskich UE, co w efekcie nie służyłoby skuteczności zakazu tego rodzaju importu w ujęciu wspólnego rynku UE.
W realiach Jednolitego Rynku Europejskiego, nieskoordynowane wprowadzanie przez poszczególne państwa członkowskie UE zakazów o różnym zakresie jest nieskuteczne. Zgodnie z prawem unijnym zakaz taki nie mógłby dotyczyć przywozu z innego państwa członkowskiego UE (na jednolitym rynku UE obowiązuje swoboda przepływu towarów, a towar dopuszczony do obrotu w jednym państwie członkowskim UE jest automatycznie dopuszczony do obrotu w całej UE). W sytuacji, w której taki zakaz wprowadza tylko część państw UE, to import z krajów trzecich nadal jest możliwy poprzez państwa członkowskie UE, które takiego zakazu nie wprowadziły, lub w których obowiązuje zakaz o innym zakresie towarowym. Rozwiązaniem może być, albo nałożenie na wszystkie państwa członkowskie UE obowiązku wprowadzenia zakazu w swoich przepisach krajowych (np. w formie dyrektywy tak jak miało to miejsce w roku 1983), albo przyjęcie rozporządzenia unijnego na szczeblu wspólnotowym, które stosuje się wprost w przepisach wszystkich państw członkowskich UE. Właśnie za takim rozwiązaniem opowiadał się resort gospodarki. Również z tych względów Komisja Europejska  zdecydowała się na podjęcie prac w tym zakresie na forum Wspólnotowym.  Należy także podkreślić iż zgodnie z art. 133 Traktatu WE, co do zasady, handel pomiędzy UE jako całością, a innymi krajami pozaunijnymi leży w kompetencjach Komisji Europejskiej.
Ponadto należy mieć na uwadze, że Polska nie jest znaczącym importerem skór foczych oraz artykułów zawierających takie skóry. Np. w 2008 r. zaimportowano do Polski jedynie:
5 kg. skór z fok gatunków innych niż „harp” i „hooded”
0 kg. skór z fok gatunków „harp” i „hooded”
1,6 tony odzieży zawierającej dodatki ze skór foczych (przy czym waga elementów wykonanych ze skór foczych jest znacznie niższa, gdyż 1,6 tony to jest waga całej odzieży.).

Równocześnie zwracam uwagę, iż resortem wiodącym w Polsce w zakresie prac dotyczących uregulowania ww. kwestii na forum UE – jest resort środowiska. To ten resort odpowiada za przygotowanie stanowiska naszego kraju, jego prezentację na forum UE oraz bierze udział w tych pracach.  

Jednoczesnie chciałabym też  zwrócić uwagę, iż moje stanowisko słuzbowe, to Zastępca Dyrektora Departamentu Polityki Handlowej MG.

Z poważaniem
Barbara Kopijkowska-Nowak
Zastępca Dyrektora
Departament Poltyki Handlowej
Ministerstwo Gospodarki. /

Po „lekkiej modyfikacji” 630 znaków zmieniło się w blisko 3 tysiące - więcej niż miałem miejsca na cały tekst. Nie pomogły żadne tłumaczenia, że takiego obszernego wyjaśnienia nie damy rady opublikować, bo „Gazeta” nie jest z gumy. Uznaliśmy więc, że skoro „resortem wiodącym” jest ministerstwo środowiska, to właśnie ono zabierze głos na łamach.

Ale, że się Pani Wicedyrektor napracowała, a zainteresowani ochroną fok są ciekawi co myśli resort, udostępniam na to obszerne wyjaśnienie kawałek mojego bloga.

18:58, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 października 2008
MTZ...

...czyli MIĘDZYNARODOWY TYDZIEŃ ZWIERZĄT, 4-11 października

(materiał VIVA!)

Obchodzony, co roku w październiku Tydzień Zwierząt to okazja, by zastanowić się nad stosunkiem człowieka do zwierząt, nad tym, w jaki sposób są, a w jaki powinny być traktowane oraz nad tym, co człowiek powinien zrobić, by żyło im się lepiej.

Już na samym wstępie ustawy o ochronie zwierząt można przeczytać - „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.” Niestety, dość rzadko tak się dzieje. Człowiek od lat wykorzystuje zwierzęta dla swoich celów, a skala, na jaką to robi, jest coraz większa i przerażająca.

Twierdzenie, że zwierzęta nie są rzeczami, oznacza, że potrafią one czuć i cierpieć. Mimo, że nie mówią ludzkim głosem, nie mogą się skarżyć, bronić ani walczyć o swoje prawa, ból boli je tak samo, jak i nas i tak samo jak i my pragną żyć w godnych warunkach. Wiele osób nie jest jednak w stanie przyjąć tego do wiadomości. Ze swojej dominującej pozycji zapominają o tym, że ból nie jest zarezerwowany tylko dla gatunku ludzkiego. Nie widzą pot! rzeby, b y w jakikolwiek sposób poprawiać los zwierząt, starają się je tylko wykorzystać dla swoich celów jak najmniejszym kosztem, traktują je jak maszyny. Mimo, że o zwierzęta człowiek powinien dbać cały rok, to teraz jest jednak okazja do gruntownego zastanowienia się nad ich losem i miejscem w życiu człowieka.

Każdemu zwierzęciu, niezależnie od gatunku, rasy czy przeznaczenia, jakie wyznaczył mu człowiek, należy się zapewnienie mu jak najlepszych warunków. To człowiek jest odpowiedzialny za stan swojego zwierzęcia, to on powinien zadbać o to, by żyło mu się jak najlepiej. Najlepsze warunki to oczywiście takie, jakie zwierzę miałoby w naturze. Dlatego należy się starać, by zwierzę żyjące z człowiekiem miało jak najbardziej zbliżone warunki do naturalnych. Do najważniejszych z nich należy przestrzeń, by zwierzę mogło się swobodnie poruszać. Brak takiej możliwości zwierzę odczuwa tak samo, jak odczuwałby człowiek, który nie może swobodnie się wyprostować, przejść się czy spożytkować swojej energii. Ponieważ zwierzę nie żyje w naturze, tylko w środowisku stworzonym przez człowieka, to on ma za zadanie zapewnić mu odpowiednie wyżywienie, stały dostęp do wody oraz miejsce do życia, które umożliwi mu swobodny rozwój oraz spędzanie czasu. Opieka nad zwierzęciem oznacza również zapewnienie mu wystarczającej ilości ruchu oraz innych aktywności, na przykład zabawy. Zwierzęta, bowiem również potrzebują aktywnej formy spędzania czasu, inaczej, mimo iż na pierwszy rzut oka może nie być tego widać, cierpią psychicznie, co może objawiać się chorobami czy kłopotami w obcowaniu ze zwierzęciem.

Człowiek decydujący się na posiadanie jakiegokolwiek ! zwierzę cia powinien również zapewnić mu odpowiednią opiekę weterynaryjną. Zwierzę, tak jak i człowiek, może zachorować, potrzebuje też profilaktyki, jak chociażby szczepienia. Nikt nie pozbywa się dziecka, dlatego, że jest chore. Również zwierzęta nie są rzeczami, które można wyrzucić, jeśli przestają funkcjonować, jak należy. Odpowiedzialność polega właśnie na tym, by w takich momentach okazać się godnym opiekunem i zapewnić im fachową opiekę.

Często mówiąc o zwierzętach i o ich prawach, dyskusja ogranicza się jedynie do tych najpopularniejszych i najbardziej przez człowieka lubianych – do psów i kotów. Należy jednak pamiętać, że inne gatunki zasługują na to samo. To, że wyglądają inaczej i pełnią w świecie inną funkcję, nie zmienia faktu, że wszystko, co dotyczy psów i kotów – prawo do przestrzeni, ruchu, jedzenia, wody, aktywności fizycznej czy opieki zdrowotnej, dotyczy tak samo innych zwierząt, które być może nie miały tyle szczęścia by stać się ulubionymi pupilami, jednak tak samo czują i mają takie same potrzeby. Może właśnie Tydzień Zwierząt sprawi, że człowiek dostrzeże, iż to pierwsze zdanie z ustawy nie powinno być tylko płytkim, nic nieznaczącym sloganem, ale sposobem postrzegania wszystkich żywych stworzeń, które dzieli od nas mniej, niż to się może wydawać.

11:10, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 czerwca 2008
Dobre rady na upały

www.viva.org.pl i www.otoz.pl przysłały mi ważnego maila - polecam:

Pomóżmy zwierzętom przetrwać lato!

Lato potrafi być ogromnym koszmarem dla zwierząt. Potrafi, ale nie musi jeżeli odpowiednio zadbamy o naszego pupila.

I. SAMOCHÓD I PIES

Zostawiając psa latem w samochodzie, nie zdajemy sobie sprawy na jakie niebezpieczeństwo go narażamy. Samochód nagrzewa się bardzo szybko, już w ciągu kilku minut może on osiągnąć temperaturę znacznie wyższą od temperatury powietrza. Psy posiadają gruczoły potowe jedynie na poduszkach łap, które podczas upałów nie są wystarczające aby ochłodzić organizm zwierzęcia, dlatego psy chłodzą się poprzez ziajanie. To znacznie mniej wydolny sposób radzenia sobie z upałem, niż ten posiadany przez człowieka. Tylko siedząc w saunie w dodatku w futrze moglibyśmy odczuć na własnej skórze co czuje pies zamknięty w nagrzanym od słońca aucie. Samochód postawiony w cieniu, nagrzewa się równie szybko i także stanowi ogromne zagrożenie dla życia naszego pupila. Dlatego chcąc uniknąć sytuacji z poprzednich wakacji kiedy pies udusił się w samochodzie podczas gdy jego właściciel robił zakupy w supermarkecie, LATEM NIE ZOSTAWIAJMY PSA W SAMOCHODZIE.

Kiedy przechodząc obok czyjegoś samochodu zauważysz zamkniętego w nim psa, nie zawahaj się interweniować. Jeżeli nie jesteś w stanie zlokalizować właściciela, powiadom o tym przypadku policję.

II. ŁAŃCUCHOWE BURKI

Jeżeli już musimy zostawić naszego psa na łańcuchu, musimy pamiętać, że buda, w której zwierzę odpoczywa powinna stać w cieniu! , podobn ie jak miseczka z wodą, którą należy stale napełniać. Istotne jest aby nie katować i tak już skrępowanych psów zbyt krótkim i niedostosowanym do masy psa łańcuchem. Pamiętajmy, że zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt trzymanie psa na łańcuchu przez całe jego życie jest zakazane.

Zwróć uwagę sąsiadowi, który skazuje swojego psa na codzienne katusze trzymając go latem na łańcuchu, bez wody i schronienia przed słońcem czy deszczem. Nie wahaj się także powiadomić o takim postępowaniu organizację ochrony zwierząt.

III. ZWIERZĘTA DOMOWE

Wszyscy właściciele kotów oraz psów powinni pamiętać, że latem ich pupile wypijają więcej wody niż podczas innej pory roku, zaglądajmy więc częściej do ich miseczek, a wychodząc z domu postawmy dodatkowe naczynie z wodą. Otwórzmy też drzwi od łazienki, żeby kot lub pies mógł się ochłodzić na zimnych płytkach. Nie zostawiajmy zwierząt na balkonie ani w żadnym innym miejscu, gdzie nie będą miały możliwości schronienia się przed upałem.

IV. ZWIERZĘTA BEZDOMNE, WOLNOBYTUJĄCE I PTAKI

Latem zatroszczmy się także o zabłąkane psiaki, wolnobytujące koty oraz ptaki. Wystarczy wystawić miseczkę z wodą przed domem lub koło śmietnika, najlepiej w zacienionym miejscu. Ten drobny gest może przynieść ulgę niejednemu stworzeniu. Pamiętajmy, że koty znajdujące się na terenach naszych osiedli, są zwierzętami dzikimi, nie bezdomnymi. Nie należy umieszczać ich w schroniskach ani pozbywać się ich w żaden inny sposób. Zwierzęta te są chronione Ustawą o ochronie zwierząt, zgodnie z którą powinny mieć „zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu”. Wydzielmy więc miejsce, w którym będziemy karmili i poili koty albo chociaż pozwólmy robić to innym.

13:06, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 grudnia 2007
Co mi psuje Święta

Przedświąteczne wizyty w sklepach psują mi Święta.

I już nawet nie mówię o tłoku. Ale takie scenki jak dziś. Kupuję owoce, warzywa, przechodzę koło koszyka z białą reklamówką. I nagle reklamówka zaczyna podskakiwać. Bo w środku jest ŻYWA ryba. Karp, który wcześniej dusił się godzinami w jakimś plastikowym basenie z kranówką, w towarzystwie setek podobnych nieszczęsnych ryb. A większości ludzi to nie obchodzi, że one się męczą.

Nie zmienię świata. Większość będzie jadła zwierzaki. Ale jak już człowiek ma ochotę zjeść karpia - niech kupi i je na zdrowie - ale niech kupi już zabitego. Przecież cały rok ludzie kupują martwe już ryby i nie mają problemu z tym, że mogą być nieświeże. Co to za tradycja, że człowiek musi sobie zarżnąć rybę w domu albo gonić ją z młotkiem po łazience?

No i co z tego, że ryba nie krzyczy, że ją boli?

Boli. Cieszcie się, że nie znacie rybiej mowy.

19:00, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (2) »
czwartek, 22 listopada 2007
Idzie zima, futra ni ma

Przynajmniej u mnie w domu. Bo niepotrzebne nikomu.

Ale dość rymowania, bo sprawa dla mnie poważna. Nie mogę zrozumieć, po co ludzie zabijają zwierzęta dla futer? Dlaczego modę stawia się wyżej niż ból i życie żywych stworzeń? Czemu futro wciąż jest symbolem piękna i luksusu?
Pewnie jest tak, jak w cytacie z Bismarcka: "Ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi parówki i jak wyglądają kulisy polityki". Ja wiem jak się robi parówki, wiem jak się robi futra i wiem przynajmniej trochę, jak się robi politykę. Dlatego mięsa nie jem, futer nie cenię. I tylko z polityki jakoś zrezygnować nie mogę...

Zbliża się "Dzień bez futra". Może warto sięgnąć wyobraźnią trochę głębiej i zastanowić się co dzieje się między chwilą, w której futerko biega na czterech łapach, a momentem w którym futerko zwisa smętnie z wieszaka w sklepie? A jak wyobraźni nie starcza, to zawsze można na ten temat poczytać. Na przykład na stronach Empatii. W tym roku robią akcje antyfutrzarskie aż w 170 miastach!

23:34, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (3) »
wtorek, 02 października 2007
Dzień Wegetarianizmu

Ha, niespodziewanie w środku kampanii wyborczej, wczoraj minął nam Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu.

Wszystkim miłośnikom tofu, którzy zaglądają na mój blog, życzę wszystkiego najlepszego.

22:40, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (1) »
czwartek, 27 września 2007
Pomagamy ratować wilki :)

Napisaliśmy z Synkiem bajkę o wilku. I nasza bajka spodobała się nie tylko nam :)

http://www.wwf.pl/dobry_wilk

27.9.Warszawa (PAP) - Bajki, w których wilki są pozytywnymi bohaterami, to nowy sposób walki międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF z "czarnym PR-em" wilków - poinformowała PAP w czwartek przedstawicielka WWF Polska, Marta Gliszczyńska.

 Bajki mają znaczenie, przekonują ekolodzy, bo głęboko zakorzeniony nieuzasadniony strach przed wilkami powoduje, że zwierzęta te giną z rąk ludzi, pomimo że są pod ścisłą ochroną.

 "Wilki giną w wyniku cichego przyzwolenia na kłusownictwo oraz braku społecznego zainteresowania ich skuteczną ochroną. Tymczasem, jeśli nie będziemy aktywnie chronić wilka, wkrótce zniknie on z terenów Polski" - przekonywała Gliszczyńska.

 Jak dodała, w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że wilki są straszne i należy się ich bać. "Badania opinii publicznej przeprowadzone przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC na zamówienie WWF pokazują, że aż 40 proc. ankietowanych Polaków pozostaje w przekonaniu, że wilki stanowią zagrożenie dla człowieka, mimo że to kompletna fikcja - od 60 lat nie odnotowano ani jednego ataku tych zwierząt na ludzi" - podkreśliła.

 "Czarny PR" wilków, jak zauważyli ekolodzy, zaczyna docierać do ludzi już od najmłodszych lat, w bajkach o Czerwonym Kapturku, wilkołakach czy wilku w owczej skórze. Dlatego ekolodzy postanowili wydać bajki, w których wilki są pozytywnymi bohaterami.

 Autorami bajek są dziennikarze i ich dzieci: Marysia i Katarzyna Dowbor, Grażyna Nowak i jej siostrzenica Marcelinka, Urszula Rybicka, Dominik i Arek Uhlig, Katarzyna i Jakub Urlich wraz z dziećmi.

 Bajki czytane przez: Katarzynę Dowbor, Urszulę Dudziak, Reni Jusis, Magdalenę Stużyńską i Macieja Orłosia będą wydane na płycie, która w sprzedaży ma być dostępna przed świętami Bożego Narodzenia. (PAP)

17:47, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (2) »
czwartek, 31 maja 2007
Wstyd mi

Zostałem skorumpowanym dziennikarzem. Dostałem prezent - i go zjadłem. Wegetariański zestaw obiadowy (z deserem włącznie!) - przesłała mi organizacja Viva! która bardzo dzielnie zajmuje się pomocą zwierzętom. Ratuje wszystko co ma prawo żyć, a dodatkowo reklamuje na lewo i prawo styl życia wolny od zabijania zwierząt - co jest bardzo bliskie mojemu sercu.

Właśnie z okazji Tygodnia Promocji Wegetarianizmu wyróżnili mnie takim prezentem.

Ale nie jest mi wstyd dlatego, że zjadłem prezent od Vivy, ale za to, że Im jeszcze za to nie podziękowałem. Przez te wszystkie lustracje- pistacje i Samoobrony- mamony.

Niniejszym naprawiam to karygodne zaniedbanie, składam samokrytykę i serdecznie polecam ich stronę. Warto ich odwiedzić, warto im pomóc, warto kojarzyć nazwę Viva nie tylko z magazynem dla kobiet ale też z organizacją pozarządową, która pomaga zwierzętom.

19:48, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (3) »
sobota, 12 maja 2007
Seks z psem

Na początku roku pisałem o Filipie Barche, obrońcy zwierząt, który postanowił zbadać skalę zoofilii w polskim Internecie. O swoich ustaleniach zawiadomił prokuraturę. Ta jednak uznała, że rozsyłanie pornografii z udziałem zwierząt nie jest przestępstwem, jeśli zdjęcia i filmy rozsyła się mailem, a zwierzę nie zostaje zranione lub zabite. Ten tekst można znaleźć tu.

Sprawą internetowych zoofili zainteresował sie Polsat, a później kilkoro posłów (m. in. Marian Piłka, jak jeszcze był w PiS).

Barche, zniecierpliwiony tym, że jego działania nie przyniosły żadnych efektów (poza tym, że zoofile na swoich forach zaostrzyli zasady bezpieczeństwa), opublikował właśnie swój własny raport o zoofilii w polskim internecie. Można go przeczytać na stronach ekologicznego wydawnictwa Zielone Brygady.

13:24, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 marca 2007
Barbarzyństwo i tyle!

Jeśli jesteś jeszcze dzieckiem i przypadkiem trafiłeś na mojego bloga, zrezygnuj proszę z czytania tego wpisu. Nie chcę, żebyś przestał wierzyć w to, że świat jest dobrym miejscem...

Są takie dni, że siedzisz przy komputerze, pracujesz sobie i wydaje Ci się, że lepiej być nie może. I nagle przychodzi mail, który sprawia, że to wrażenie pryska jak bańka mydlana.
Coś takiego przeżyłem parę dni temu - znajomy przysłał mi link do filmu na stronach organizacji PETA (People For Ethical Treatment Of Animals czyli Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt).

Czegoś tak przerażającego dawno nie widziałem. Film pokazuje szopy zabijane dla futer. Niektóre wciąż żyją, gdy człowiek rozcina ich skórę i zdejmuje futra. Jeden z szopów po ściągnięciu futra wciąż się rusza i patrzy w kamerę przerażonymi, szeroko otwartymi oczyma.

Poprosiłem PETA o szczegóły: - Film nakręcono między listopadem 2004 a styczniem 2005 r. w prowincji Hebei w Południowych Chinach - napisała mi Erin Edwards, rzeczniczka PETA. Podała mi też adres do strony o chińskich fermach futrzarskich.

Nie byłem w stanie dooglądać tego do końca, choć widziałem w życiu różne rzeczy, z sekcją zwłok na zajęciach z medycyny sądowej włącznie.

Wahałem się czy dać tu link do tego filmu. Ale może zobaczy go ktoś przekonany, że naturalne futra są piękne i modne - i wierzę, że zmieni zdanie.

Tylko proszę - nie przekonujcie mnie, że fermy futrzarskie w Europie są bardziej cywilizowane, a zwierzaki są przed zdjęciem futra zabite prądem, czy zagazowane i nic nie czują. Barbarzyństwo i tyle!

Tutaj link do filmu - na własną odpowiedzialność.

A tu link do rozmowy jaką kiedyś zrobiłem, żeby dowiedzieć się, jak wygląda sprawa produkcji futer w Polsce.

22:56, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2