zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


czwartek, 07 sierpnia 2008
Co zrobi minister Drzewiecki?

Jeśli chodzi o wizytę przedstawicieli polskiego rządu na inauguracji igrzysk w Pekinie [posłowie PiS sugerowali, by delegacja polskiego rządu w ogóle nie pojechała na igrzyska], bardzo poważnie rozważymy tę sugestię. Jeśli sytuacja się nie zmieni, będziemy chcieli jako Polacy wyraźnie zaznaczyć krytyczny stosunek do tego, co dzieje się w Tybecie. Niewykluczone, że inauguracja igrzysk będzie jednym ze sposobów zaznaczenia naszego krytycznego stanowiska.

Przypominam słowa premiera Donalda Tuska z 18 marca.

Czy minister sportu Mirosław Drzewiecki, który do Pekinu jedzie, zgodnie ze słowami premiera zaznaczy w jakikolwiek sposób nasze krytyczne stanowisko?

07:28, dominik.uhlig , Pekin 2008
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 sierpnia 2008
A jednak o Ziobrze

Politycy PiS - dziś Zbigniew Ziobro - przekonują, że media (w tym "Gazeta") przeinterpretowały wystąpienie Lecha Kaczyńskiego sprzed Muzeum Powstania Warszawskiego, pisząc, że Prezydent mówił w nim o martyrologii Ziobry, ściganego przez prokuraturę za pokazanie zeznań z afery paliwowej szefowi PiS. 

No to tylko dla porządku- za stroną Prezydent.pl - przypominam krótki fragment rozmowy w TVP Info, w której Pan Prezydent wyjaśnia, o kim myślał przemawiając do Powstańców 3 sierpnia:

"Ostatnia awantura w Sejmie, źle, że tak się stało. Ale proszę pamiętać, ja jestem zaniepokojony, mówiłem zresztą o tym dziś na Placu, że jeżeli stawia się politykowi zarzuty karno-prawne o śmiesznym charakterze, jeżeli w ogóle z tego rodzaju sprawy usiłuje się robić - chodzi o sprawę ministra Ziobro - zarzut karny, to my wracamy do czasów inwigilacji prawicy, do pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Ja się właśnie tego najbardziej obawiałem. W Polsce stworzono w ostatnich latach wrażenie, że demokracja jest zagrożona, chociaż nie było żadnego zagrożenia dla demokracji."

23:39, dominik.uhlig , Polityka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 sierpnia 2008
Okazało się w Dzienniku, po lekturze Gazety.

Fragmencik dzisiejszego tekstu ”Dziennika” o nepotyzmie PSL:

”Po tekstach ”Dziennika” o nepotyzmie w KRUS minister Sawicki wysłał do kasy dwie kontrole. (...) Na tym nie koniec. OKAZAŁO SIĘ m. in., że w należącej do Agencji Rynku Rolnego spółce Elewarr zatrudnienie znaleźli Dariusz Żelichowski, syn szefa klubu parlamentarnego PSL, oraz Andrzej Kłopotek, brat bydgoskiego posła PSL Eugeniusza. Z kolei w Zamojskich Zakadach Zbożowych pracuje Adam Kalinowski - brat wicemarszaka Sejmu.” 

Dla porównania kawałek mojego dzisiejszego tekstu o nepotyzmie. Trochę uczciwiej wyjaśnia źródło informacji o KRUS (news ”Dziennika”) i Elewarrze (news Krystyny Naszkowskiej z ”Gazety”).

””Gazeta" opisywała, że w magazynującej zboże spółce Elewarr i w spółkach zależnych stanowiska dostali m.in. bracia posłów Jarosława Kalinowskiego i Eugeniusza Kłopotka oraz syn szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego. "Dziennik" opisał rodzinny układ działaczy PSL w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego””

”Okazało się”. Ech. Można się tylko pocieszać tym, że nie napisali ”jak dowiedział się ”Dziennik””

środa, 23 lipca 2008
The best of komisja

Byłem dziś na posiedzeniu komisji uchylającej immunitet Ziobrze. I wiecie co? Mimo, że poniżej zrobiłem wybór co weselszych wypowiedzi, zrobiło mi się smutno. Bo w czasie tej całej awantury na twarzach sporej grupy posłów, z różnych zresztą partii, widziałem uśmiechy. Bawili się tą rozróbą, jak dzieciaki, które rzucają w siebie kredą, kiedy z klasy wyjdzie nauczyciel.

Każdy z nich przed kamerą wygląda poważnie, mówi o demokracji, o państwie, o Polsce.

A w czasie takich imprez chodzi tylko o to, żeby dokuczyć koledze, który ma w klapie znaczek innej partii.

Wstyd mi. Chociaż - czemu mnie, a nie im?

 

A teraz część weselsza wpisu - the best of komisja:

Zbigniew Girzyński (PiS): - Chcę zabrać głos w imieniu 22 tysięcy wyborców którzy na mnie głosowali!

Marek Suski (PiS): - Traktujecie Zbigniewa Ziobro gorzej niż Stanisława Łyżwińskiego!

Poseł PiS: - Nawet na Białorusi działa się z większą finezją!

Andrzej Czuma (PO): - To jawna burda wywołana przez zgromadzoną tu publiczność. Panie przewodniczący, proszę nie ulegać wrzaskowi tłumu! Pośle Karski! Proszę nie warcholić!

Beata Kempa (PiS): - Proszę sprawdzić kto jest na sali poza posłami. Stefan Niesiołowski (PO): - A co to panią obchodzi? Kempa: - Zajmują miejsca posłom!

Niesiołowski do Przemysława Gosiewskiego (PiS): - Czego ty chcesz ode mnie? Gosiewski: - Nie byliśmy po imieniu i nie życzę sobie żebyśmy byli po imieniu. Poseł Posłowie Niesiołowski i Czuma wyrażają się w sposób obraźliwy!

Niesiołowski: - To, co robicie wpisuje się w tradycje I Rzeczpospolitej, w to, co doprowadziło do jej upadku!

PiS: - Niesiołowski jest uzurpatorem!

Piotr Van der Coghen: - Stosunek Zbigniewa Ziobro do komisji przypomina mi stosunek szesnastolatki do seksu: chciałabym, a boję się. Deklaruje, że w każdej chwili przyjdzie, ale choć ma obowiązek być w Sejmie, to go nie ma.

20:13, dominik.uhlig , Polityka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 20 lipca 2008
Ksiądz nie poświęci Bizona

Niedziela. Suma w jednym z południowomazowieckich kościołów. Po poważnym kazaniu następują ogłoszenia parafialne:

Ksiądz: - Za tydzień będziemy święcili samochody naszych parafian. Zapraszamy na parking przed kościołem po każdej mszy. Możecie przyprowadzić nie tylko auta ale też inne pojazdy, którymi jeździcie... Chociaż nie radzę przyjeżdżać kombajnem, bo może być problem.

21:25, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Jak za dawnych lat

Jechałem w piątek do centrum Warszawy z południowej części miasta. Niebo na południu było czyste. Za to na północnym zachodzie ciężkie, czarne, burzowe chmury wyglądały jak gęsty dym. Pod nimi czerwona łuna zachodzącecgo Słońca - jak płomienie. W połączeniu ze sobą robiły wrażenie gigantycznego pożaru.

Czy podobnie Warszawa wyglądała w 1939, 1943 i 1944 r?

13:26, dominik.uhlig , Różne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lipca 2008
Niedziela z dreszczykiem

W Katowicach policjanci gonili złodziei, najpierw ich ostrzelali, potem uratowali jednego co się zaczął topić.

Byłem świadkiem "ze słyszenia" tej sceny. Wcześnie rano pakowałem właśnie samochód, chcieliśmy wcześnie wyjechać do Warszawy.

Nagle usłyszałem kilka strzałów.

Chwila wahania. Iść zobaczyć co się dzieje, czy wracać do domu po żonę i dzieciaki. Akurat w ręku miałem trzy kasztany w kolczastych łupinkach, które poprzedniego dnia zebraliśmy z Synkiem.

Zamykam oczy. Wyobrażam sobie scenę z kiepskiego sensacyjnego filmu: bandyta przebiega obok pakującego auto faceta, za bandytą biegną policjanci. Strzelają, trafiają gościa od samochodu. Kiedy pada, z jego dłoni wypadają kasztany i wolno toczą się po asfalcie...

Wróciłem do domu. Kto ma rodzinę, na korespondenta wojennego się nie nadaje.

17:57, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 lipca 2008
Uhlig, wy się lepiej wytłumaczcie z Maleszki

”Uhlig, wy się lepiej wytłumaczcie z Maleszki a nie liczycie,że ludzie przez wakacje zapomną - będziemy wam o tym
systematycznie przypominać, ukazując waszą dwulicowość, złe intencje i kłamstwa.

Miłych wakacji, p. Uhlig i ...moralnej refleksji, choć na nią nie ma raczej co u was chyba liczyć”

***

Taki wpis znalazłem dziś na forum pod jednym z moich tekstów. Napisał go realista1000. Po chwili ”moralnej refleksji” krótko odpowiadam:

1) urodziłem się w 1976 roku, w chwili śmierci Stanisława Pyjasa miałem niecały rok. Nie należałem nigdy do PZPR, SB ani ZSMP. Mogę tylko przyznać się, że w ramach współpracy z szeroko pojętym ”systemem”, w pierwszej klasie podstawówki byłem na kilku zbiórkach Zuchów. Na pierwszomajowe pochody nie chodziłem.

2) w ”Gazecie” jestem od 2002 r. czyli już po ujawnieniu co zrobił Maleszka. Przez sześć lat widziałem go na żywo może z 10 razy. Zawsze na odległość. Nigdy z nim nie rozmawiałem, nie jechałem windą, nie mówiłem dzień dobry. Nie podawałem ręki.

Nie mam więc najmniejszych powodów, żeby się z Maleszki tłumaczyć.

18:14, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 30 czerwca 2008
Nie śmiać mi się z prezydenta!

I nie przypisywać mu jakiegoś tam Borubara. Przecież Lech Kaczyński nie mówi: ”dobry był nasz bramkarz Artrur Borubar”.

Tylko ”Artur Boruc bardzo”!

Prezydent nie chce ingerować w ramówkę prywatnej telewizji, przeciągać zanadto, widzi, że czas wywiadu się kończy. Śpieszy się, żeby Polsat mógł sobie w końcu puścić reklamy.

Można się zastanawiać, czy nie powinien powiedzieć, że ”bardzo dobry był Artur Boruc”.  Ale to, że prezydent zostawia słowo ”bardzo” na koniec zdania, ma zapewne podkreślić dobitnie uznanie Pierwszego Szalikowca Rzeczpospolitej dla naszego bramkarza.

A co z ”Rogerem Perejro”? Powtarzam: zostawcie prezydenta w spokoju. Skoro to on zrobił z Rogera Polaka, może go sobie nazywać jak chce.

14:18, dominik.uhlig , PiS
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 czerwca 2008
Dziennikarze są z Marsa, a korektorzy z Malty

W ubiegłym tygodniu mieliśmy w "Gazecie" debatę o głosowaniu przez internet.

Ponad trzygodzinną ciekawą dyskusję musiałem opracować do druku, co oznaczało pokrojenie na drobne kawałeczki, wybranie najciekawszych fragmentów i ułożenie ich tak, by się ją dobrze czytało.

Jednym z panelistów był Piotr Waglowski z portalu Vagla.pl . Kiedy była mowa o tym, że ponad 30 proc. Polakow chciałoby głosować przez internet, przytoczył wyniki własnego badania, które miało wykazać bezsens pytania o rzeczy, na których ludzie sie nie zmienią.

Z jego sondażu wynikało, że ponad 90 proc. internautów chciałoby, żeby Polska miala placówkę dyplomatyczną na MARSIE.

No i z tym MARSEM wysłałem (mailem) tekst do druku, a kopię do autora wypowiedzi.

A tu dziś dostaję od niego maila z tym tekstem. Dopiero wtedy zobaczyłem co się wydarzyło. Okazało się, że już po redakcji i wstawieniu debaty na stronę (sprawdzałem), ktoś uznał, że coś tu z Marsem nie pasuje. I przerobił mi "placówkę dyplomatyczną na MARSIE" na "placówkę dyplomatyczną na MALCIE".

Dwie literki, a różnica co najmniej kilkudziesiąt milionów kilometrów.

Tylko dlaczego do kroćset ten ktoś nie zadzwonił mnie o tę zmianę zapytać???

00:36, dominik.uhlig
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17