zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


poniedziałek, 07 grudnia 2009
Nowy PiS not so fast?

W Prawie i Sprawiedliwości powstała grupa, która chce odsunąć prezesa Jarosława Kaczyńskiego od władzy w partii – doniosła w sobotę „Rzeczpospolita”. Plan tzw. grupy reformatorów miałby polegać na tym, by Kaczyński pozostał honorowym prezesem partii, ale bez wpływu na bieżącą politykę.

Pomysł to ciekawy ale mało realny. Choćby dlatego, że anonimowy – co oznacza, że reformatorzy boją się ujawnić – ale przede wszystkim dlatego, że sam Jarosław Kaczyński nie myśli o nim poważnie. – Ta inicjatywa zasługuje na uśmiech – komentował w sobotę. A to on ma w partii decydujący głos i póki sam nie zdecyduje się na emeryturę – będzie rządził. Tym bardziej, że ma wokół siebie ludzi bezgranicznie oddanych, którzy nie ośmielą się na publiczne podważenie jego przywództwa, a tych, którzy wyszliby z taką propozycją – skutecznie wytną, czego przykładem było chociażby wykluczenie Ludwika Dorna.

Zwłaszcza, że wiedzą, że zachowując lojalność, w dużym, silnym PiS - nawet jeśli będzie słabsze od PO – mają większe szanse niż startując do Sejmu z partii podzielonej – czym mogłaby się skończyć próba odsunięcia Jarosława Kaczyńskiego.

Podobne głosy będą się pojawiać, czasem nawet ze strony bliskich Kaczyńskiemu ludzi – choćby po to, by zaprzeczać tezie, że posłowie są karani za wypowiedzi niezgodne z linią partii. PiS próbuje sięgnąć po głosy osób spoza kręgu swoich zwolenników, ale na razie nie bardzo ma pomysł. Chciałby sięgnąć do centrum ale próby – takie jak chwalenie ostatnio Aleksandra Kwaśniewskiego przez polityka PiS Zbigniewa Girzyńskiego oceniane są mało wiarygodnie.

Jedną z ostatnich prób zaakceptowanych przez Kaczyńskiego, było sondowanie, czy da się porozumieć z b. wiceprezesami – Markiem Jurkiem i Ludwikiem Dornem. Jurek odpowiedział uprzejmie, że tak, ale nie zrezygnuje ze swojej partii. W zeszłym tygodniu na łamach „Gazety” również Ludwik Dorn wykluczył współpracę z PiS mocniejszą niż normalne parlamentarne kontakty między opozycyjnymi partiami.

Jaką siłę mają teraz rozważania o podziale w PiS? Święta są czasem refleksji, również dla polityków. Ale – zwłaszcza w partii odwołującej się do chrześcijańskich wartości – nie jest to refleksja polityczna. Na zmiany przyjdzie czas, ale być może dopiero po kolejnych przegranych przez Kaczyńskiego wyborach.

Więcej

19:56, dominik.uhlig
Link Komentarze (3) »
piątek, 04 grudnia 2009
Krętacz, co przysporzył się sprawie polskiej?

"Pozytywnie oceniam działalność polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego po 1989 r. w szczególności zaś pozytywnie oceniam okres jego prezydentury w latach 1995 – 2005.” - pisze na swoim blogu... "radiomaryjny" poseł PiS Zbigniew Girzyński. Wytyka Kwaśniewskiemu wady, ale niespodziewanie chwali: „Oceniając całościowo działalność Aleksandra Kwaśniewskiego, zwłaszcza zaś realizowaną przez niego linię polityki zagranicznej uważam, że dobrze przysporzył się sprawie polskiej. (...) Potrafił się wówczas Aleksander Kwaśniewski swoim niegdysiejszym pryncypałom politycznym ze Wschodu „urwać”. Czy się to komuś podobało czy nie, ogłosił się socjaldemokratą w europejskim stylu i tej linii się trzymał, co więcej w warunkach europejskich był raczej socjaldemokratą centrowym. Nie tylko nie odwrócił atlantyckiego i zachodnioeuropejskiego kierunku naszej dyplomacji, ale w wielu sprawach umiejętnie i skutecznie go rozwijał."

Jeszcze 1 kwietnia 2009 r. Girzyński mówił w TVN24, że „Kwaśniewski to znany krętacz i kłamczuszek”. Czy teraz wytłumaczy, że to co mówił to był tylko primaaprilisowy żart?

12:12, dominik.uhlig , PiS
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 grudnia 2009
Grudzień miesiącem odśnieżania

Nie ma śniegu, to sobie odśnieżę bloga. A raczej odświeżę, odkurzę, postaram się tu częściej zaglądać i nie tylko zaglądać. Żeby trochę zacieśnić związki z internetem i odzależnić się od Facebooka i Twittera. Które oczywiście polecam :)

18:25, dominik.uhlig
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 października 2009
Będąc małym pacjentem.

Czwartek.

Wypaek domowy, Synek uderza mi się w główkę, jest sporo krwi i strachu czy wszystko okej. Jedziemy do szpitala, wyjeżdżamy z czterema szwami i informacją, że mamy w poniedziałek udać się do lekarza

Poniedziałek:

Jedziemy do warszawskiego szpitala przy Litewskiej. Dialog z panią w recepcji:

- Dzień dobry, przyjechaliśmy na kontrolę.

- Jesteście zapisani?

- Nie, ale mam kartkę, że mam się tu zgłosić.

- Ale was nie przyjmiemy, byliście na Działdowskiej, to musicie się tam zgłosić.

 

Koniec pertraktacji, jedziemy na Działdowską:

- A byliście zapisani? - pyta pani w recepcji

- No nie, ale mam kartkę tu wypisaną w czwartek, że mam dziś przyjechać.

- To proszę iść do lekarza i zapytać czy was przyjmie. 

Miły lekarz nie odmawia pomocy w potrzebie, więc wracamy do recepcji. Mówię, że się zgodził:

- A skierowanie macie?

- Jakie znowu skierowanie? Mam kartkę tu wypisaną we czwartek, że mam tu przyjechać.

- Ma być skierowanie od lekarza rodzinnego. Doktor nie powiedziała?

- Nie powiedziała.

- To trzeba donieść w ciągu siedniu dni. Pan tu podpisze, że się pan zobowiązuje donieść...

Szczęśliwy finał - lekarz ogląda i każe przyjść w czwartek na ściąganie szwów. Wyjaśnia, że powinni nas z tą kartką przyjąć w szpitalu na Litewskiej ale im się nie chciało.

...

Tylko skąd ja to wszystko mam wiedzieć?

15:37, dominik.uhlig
Link Komentarze (2) »
środa, 14 października 2009
Afera śniegowa

- To wymaga decyzji dalej idących niż powołanie komisji śledczej. Mamy do czynienia już z czymś znacznie więcej niż tylko aferą, mamy do czynienia z bardzo poważnym kryzysem władzy, nawet kryzysem państwa - mówił w sobotę Jarosław Kaczyński. - Kolejna afera świadczy o głębokim kryzysie, którego nie mogą już załatwić komisje śledcze. Polskie państwo jest w fatalnym stanie. W obecnej sytuacji silne państwo jest potrzebne jak powietrze - kontynuował.

- Jestem załamany tym, do jakiego stanu można doprowadzić państwo - wtórował mu wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra.

Słowa polityków PiS ukazują ich polityczną przenikliwość. Kraj sparaliżowała zima.

Kto za to odpowiada? Źródła „Gazety” wskazują na winę premiera Donalda Tuska. Potwierdzają to stenogramy podsłuchów z tajnej rządowej narady, do których dotarliśmy, zjeżdżając windą do „Cafe Gazeta” na Czerskiej. Oto fragment:

GS: - Co tu robić, co tu robić, kurde.

DT: - Leć do ministra obrony, niech dzwoni do generała Mroza. Śnieg wszystko przykryje i będzie spokój.

GS: - Tylko trzeba zadzwonić do Mirka, żeby wieczorem przyniósł na mecz pomarańczową piłkę.

14:50, dominik.uhlig
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 lipca 2009
Żarty żartami, a prezydent nie ma flagi

Pisząc wczoraj o nowej internetowej stronie prezydenta Lecha Kaczyńskiego umknęła mi rzecz najbardziej oczywista i w odróżnieniu do moich żartobliwych refleksji poważna. Zwrócił na nią uwagę na swoim blogu Pan Andrzej Ludwik Włoszczyński.

Pisze on: „Twórcy internetowego „ocieplacza wizerunku" zapomnieli, bo nie śmiem podejrzewać że z premedytacją nie dali, symboliki państwowej RP. Nie ma herbu, godła ani flagi, nawet barw narodowych, i to u głowy państwa oraz zwierzchnika sił zbrojnych. Jest "prezydent.pl" i szlus, a obcy niech się domyślą czego to prezydent.”

Dla porównania zerknąłem na oficjalne strony najważniejszych europejskich i światowych przywódców. U prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego jest i godło i flaga, na stronie premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna flaga, u Baracka Obamy jest i godło i flaga. Na stronie kanclerz Angeli Merkel jest małe godło i akcent w barwach flagi Niemiec. Na stronie naszego prezydenta nic takiego nie ma. I to faktycznie jest rzecz, która kwalifikuje się do natychmiastowej poprawy.

 

16:37, dominik.uhlig , Polityka
Link Komentarze (2) »
piątek, 19 czerwca 2009
Prezydent Kaczyński nie zagraża dzieciom

”Dzieci zaproszone przez Prezydenta są bezpieczne” - taką wiadomością ucieszyli dziś nasze oczy redaktorzy strony internetowej Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tę dobrą nowinę przyniosła prezydentowi Najwyższa Izba Kontroli. To dobrze, bardzo cieszymy się, że dzieci są bezpieczne.

Ale o co chodzi? Nigdy byśmy z Pawłem Wrońskim (on pierwszy to wypatrzył) nie pomyśleli, że prezydent stanowi zagrożenie dla dzieci. A jednak...

Dopiero kiedy weszliśmy dalej okazało się, że:

”Po doniesieniach medialnych dotyczących przekroczonej normy stężenia szkodliwych substancji w ośrodku w Goławicach, zarządzająca ośrodkiem Najwyższa Izba Kontroli zapewniła Kancelarię Prezydenta, że nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia palestyńskich dzieci, które w nim wypoczywają”.

Czyżby Kancelaria Prezydenta chciała takimi tytułami zwiększyć sobie tzw. ”klikalność”?

18:32, dominik.uhlig , Inne media
Link Komentarze (1) »
środa, 17 czerwca 2009
Koncert dla Badowa w najbliższy czwartek w Warszawie

W imieniu moich przyjaciół chcę Was zaprosić na miły, niezapomniany wieczór. Na koncert, który odbędzie się
18 czerwca w Centralnym Domu Qultury w Warszawie. Wpływy z koncertu wspomogą odbudowę Dworu w Badowie.

Badów to piękne, magiczne miejsce, tworzone przez wspaniałych ludzi. W folwarku Sławka Sierzputowskiego działa m.in. Stowarzyszenie Teatralne Badów, które co miesiąc organizuje spektakle, koncerty i projekcje filmowe. Tam kręcono m. in. film "Testosteron".

Od kilku lat Sławek odbudowywał zabytkowy dwór, w którym powstawała m. in. nowa piękna sala teatralno-koncertowa. To tam miała się przenieść działalność teatru, tam miały się przenieść - już od czerwca - cykliczne badowskie Wieczory. Niestety 17 maja wybuchł pożar i dwór doszczętnie się spalił, co widać na zdjęciach poniżej (na górze zdjęcie z lutego, na dole - sprzed kilku dni).

Zaprzyjaźnieni z Badowem artyści postanowili pomóc Sławkowi. Na czwartek 18 czerwca zapraszają do warszawskiego klubu Centralny Dom Qultury (ul. Burakowska 12, blisko Powązek i centrum handlowego Arkadia) na koncert dla Badowa. Wpływy z imprezy wspomogą odbudowę Dworu.

Jeśli możecie - przyjdźcie, przyprowadźcie znajomych, rodziny. Płacąc jedyne 30 zł od osoby, spędzicie miły wieczór, a jednocześnie pomożecie naprawdę fajnym ludziom, którzy z mozołem tworzyli i budowali ten dworek, włożyli w to wiele pracy i pieniędzy. A tego feralnego dnia wszystko poszło z dymem...
Do zobaczenia.

KONCERT DLA BADOWA, czwartek, 18 czerwca, CDQ ul. Burakowska 12

wystąpią:

Made in Poland, Jacek Bieleński & Włodzimierz Kiniorski, Donna Regina, Krzysztof Knittel, Lena Ledoff, gwiazdy filmu „Testosteron” oraz aktorzy Stowarzyszenia Teatralnego Badów

PROGRAM:

18:30 - start

19:00 - spektakl „Architekt i Cesarz Asyrii” (reżyseria - Piotr Bikont, występują - Przemysław Dąbrowski i Paweł Pabisiak)

20:30 - koncert - Krzysztof Knittel

21:00 - recital - Lena Ledoff

21:45 - koncert - Donna Regina

23:00 - koncert - Jacek Bieleński & Kinior

23:45 - koncert - MADE IN POLAND

w międzyczasie - Gustaff Soundsystem

Ponadto wystąpią gwiazdy filmu „Testosteron”

14:25, dominik.uhlig , Takie życie
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 maja 2009
Libertas żeruje na europarlamencie

Polski Libertas przerobił spot Parlamentu Europejskiego zachęcający do udziału w wyborach na antyreklamę Traktatu Konstytucyjnego.

Nie bardzo wiem, czy postać z horroru to personifikacja Traktatu z Lizbony, czy raczej ostrzeżenie, że tych, co na Libertas nie głosują, czeka bliskie spotkanie z ostrym narzędziem.

Skoro Libertas tak twórczo przerobił spot Europarlamentu, to i ja się trochę pobawiłem. I wyszło mi coś takiego:

Prawdziwi europejscy liberałowie :)

18:12, dominik.uhlig , Spot
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 maja 2009
20 lat wolności bez Solidarności?

Kto ma zadbać o to, żeby świat pamiętał o Solidarności? Lech Wałęsa? On jeździ teraz na konwencje Libertas. Prezydent i premier? Obaj zajmują się kampanią PO- PiS i sporami o to gdzie uczcić 4 czerwca. No właśnie - jaki czwarty czerwca? Kto o tym w Europie pamięta dziś? A kto będzie pamiętal za 30 lat? A kto pamięta w Polsce?

- Nie dziwi mnie, że w Europie powstaje taki obraz. To pochodna atmosfery wytworzonej przez polskie elity. "Solidarność" długo była lubiana na Zachodzie jako ruch pełen fajnych ludzi. Ale to się skończyło. Nie potrafiliśmy zadbać, by polska historia była promowana. A jak dziś zachowują się przywódcy Polski? Nie warto wspominać.

Tak o tym spocie powiedział mi Zbigniew Bujak, jeden z liderów "S" i to chyba najlepszy komentarz. Cały tekst tu.
07:57, dominik.uhlig , Spot
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17