zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


piątek, 16 marca 2007
Numery premiera Leppera 3

Zgodnie z obietnicą wyjaśniam tajemnicę telefonu Andrzeja Leppera

Wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk wyjaśnił mi przed chwilą:

- Telefon jest jeden, tylko kart do niego jest kilka.

Brawo Kszynka! :)

p. s. Jeszcze jedna sugestia - z gadu- gadu od Adama (ale nie Michnika): - Jeden supernowoczesny telefon, ale ze zmieniarką na 10 kart.

18:25, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 marca 2007
Numery premiera Leppera 2

Ha.

Szanowni Państwo Internauci twórczo rozwinęli mój wpis na temat liczby telefonów jakie ma wicepremier Andrzej Lepper. Najbardziej spodobały mi się te hipotezy (cały wątek jest tu):

- Memhos: dla każdego dziennika inny numer telefonu, co by wiedziec kogo odbierać :-P;
- Znajomy_jennifer_lopez: - Andrzej Lepper ma 2 komórki, w tym jedną na węgiel;
- Abi: - Ciekawe czy gdy zmienia numer, to wysyła do Jara i Romana smsa z treścią: "to mój nowy numer, Andy"
- Kasiulla: - Wyłącza dany aparat, kiedy zaczynają się mnożyć niewygodne telefony od dziennikarzy. Zmienia wtedy kartę lub aparat na inny. Poza tym pewnie namiętnie korzysta z promocji i dlatego ma tyle numerów
telefonów. Mozliwe też, że ma ich tyle, bo ma problem z opłacaniem rachunków, więc statystycznie zawsze któryś z numerów jest wyłączony przez operatora do czasu opłacenia zaległości. Gdy zostają opłacone, numer się uaktywnia.
- Antyleper: - Ma tyle telefonów ile kobiet, bo w Samoobronie to rutyna, że kazdy ma kilka kobiet
- Benisia: - Może zapomina kody PIN?
- Wesoły_kalafior: - Podobno większość komórek znajduje się w studiu nagrań pana Rubika, który nagrywa te dzwonki i komponuje z nich symfonię patriotyczną pt. "Dzwony Polskie".

Ale są i tacy, którzy trzeźwo patrzą na świat. Kszynka pyta: - Dlaczego nikomu nie przyszło do głowy, że telefon jest JEDEN, tylko kart jest kilka?
Z kolei - dobrze widać poinformowany - Przegrzmot pisze: - Komórka u niego jedna, jedyna i na domiar - (dobrego) - szara...

Skoro temat jest interesujący to obiecuję, że jak będę miał okazję, to zapytam wicepremiera albo jego współpracowników, jak to naprawdę jest :)

19:24, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (1) »
środa, 14 marca 2007
Pozdrowienia dla posłów Samoobrony

Dziś w Sejmie dowiedziałem się, że na mój blog zaczęli wchodzić posłowie Samoobrony.

Ze staropolską gościnnością witam uprzejmie - i obiecuję, że postaram się od czasu do czasu napisać coś, co Państwa nie zdenerwuje.

Pozdrawiam i łączę pozdrowienia dla władz partii

 

18:30, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (2) »
Samoobrona odda weksle „w grudniu po południu”
- Weksle zostaną zwrócone. Ale dopiero wtedy, kiedy parlamentarzyści wywiążą się z umów i oddadzą pieniądze - zapowiedział dziś po posiedzeniu prezydium Samoobrony wiceszef partii Janusz Maksymiuk.

Jeszcze w niedzielę Andrzej Lepper mówił, że być może weksle zostaną posłom zwrócone. Rzecznik partii Mateusz Piskorski mówił że można to rozumieć jako „gest dobrej woli” przed rozprawą Trybunału Konstytucyjnego w sprawie (taki wniosek złożył marszałek Sejmu Marek Jurek). We wtorek szef Samoobrony zmienił zdanie i zapowiedział, że nie odda weksli - bo - jak wyjaśnił - dostał opinie prawne, że weksle nie godzą w wolność mandatów posłów. Kiedy zatem posłowie doczekają się zwrotu pieniędzy?

Mam kopię takiej umowy i na szybko policzyłem. Przed wyborami parlamentarzyści zobowiązali się do spłacenia 552 tys. zł. Według umowy co miesiąc dług maleje o 11 500 zł. Ale tylko 2300 (20 proc. tej kwoty) posłowie spłacają w gotówce. 9200 zł (80 proc.) jest umarzane, jeśli poseł lub senator pozostaje lojalnym członkiem klubu i nie zalega ze spłatą rat. Posłowie są w parlamencie już 17 miesięcy, spłacili więc blisko 200 tys. zł. (prawie 40 tys. w gotówce) Do spłacenia mają wciąż ponad 350 tys. zł. - czyli w gotówce 71 300 zł na jednego posła. Zajmie im to 31 miesięcy (o ile ten Sejm przetrwa do końca).

O wekslach pisałem też w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.
11:55, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 marca 2007
Viva! broni fok

Co łączy Paula McCartneya (tak tak, to ten Beatles), Małgorzatę Braunek (Oleńkę z Potopu), Kasię Kowalską i Olafa Deriglasoffa (basista, grał m. in. z Kazikiem i T. Love)?

Są artystami - ktoś odpowie.

Brawo - ale nie tylko - wszyscy oni popierają akcję Vivy! pod nazwą "Ratuj foki ".

Viva! to międzynarodowa organizacja, ktora przekonuje, że żeby zdrowo żyć, nie trzeba jeść mięsa. I broni zwierząt przed okrucieństwem ludzi. Ja myślę podobnie, więc polecam strony Vivy!

I donoszę uprzejmie, że jutro o 15.00, pod ambasadą kanadyjską (ul. Piękna 2) Viva! będzie protestować przeciwko zabijaniu fok dla futer, jakie co roku odbywa się w Kanadzie.

Szczegółowe info macie tu

Ktoś się wybiera?

23:26, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 12 marca 2007
Życie w wielkim mieście

I On

Wychodzi z domu o siódmej. Wiezie dziecko do przedszkola. Raczej stoi w korkach niż wiezie - to tutaj normalne. Robi sobie wyrzuty, że krzyczał na dziecko, że się grzebie. Jak zdąży do pracy, oddycha z ulgą. Praca, praca, praca - cały dzień. Może jakaś przerwa na lunch, siłownię, cokolwiek. Wraca do domu po 20. Jak ma szczęście to zdąży jeszcze dać dziecku buziaka. Jak nie - to może popatrzeć jak śpi. Potem relaks przed telewizorem - ale oczy już się kleją. Marzy o weekendzie, planuje wspólne spacery. Kiedy weekend nadejdzie - jest zbyt zmęczony na zabawę. Chce odpocząć - musi zrobić zakupy. A może trzeba odrobić jakieś pracowe zaległości? Nie potrafi się dogadać się z brzdącem, z którym nie widzi się przez 5 dni w tygodniu. Weekend mija - w poniedziałek wychodzi z domu o siódmej...

II Ona

Wstaje rano przed wszystkimi, robi dla każdego śniadanie. Ubiera dziecko, krzyczy, bo się grzebie. Wychodzi do pracy. Zdenerwowana, bo rano krzyczała na dziecko. Zdenerwowana, bo się nie wyspała. Zdenerwowana bo nie wie czy się przebije przez korki. Praca, praca, praca. Po południu fitness, koleżanki - chociaż trochę ucieczki od stresującej rzeczywistości. Ale to nic fajnego, bo trzeba się śpieszyć do domu. Wraca o 19, w drzwiach mija z opiekunką. Zmęczone dziecko cieszy się z przyjścia mamy. Ale, że oboje są zmęczeni, dzień kończy się krzykiem. Potem relaks przed telewizorem - ale oczy już się kleją.

III Ono

Wstaje rano, widzi się z mamą. Zdenerwowaną, bo nie zdążyła się wyspać, bo śpieszy się żeby zdążyć do pracy. Zdenerwowaną bo dziecko się grzebie. Widzi się też z tatą. Zdenerwowanym, bo śpieszy się do pracy. Zdenerwowanym, bo musi stać w korkach. Zdenerwowanym bo... A zresztą - czemu oni są zdenerwowani, tego dziecka nie powinno nic obchodzić. Później przedszkole. Fajnie. Ale czemu inne dzieci idą już do domu, a ono musi czekać? W końcu ktoś po nie przychodzi. Mama? Nie - opiekunka. Fajna, ale czemu ciągle patrzy na zegarek? Czyżby chciała już iść do swojego domu? O - jest i Mama. Ale ono już zmęczone, tęskni za Tatą. Mama też zmęczona. Nie potrafią się dogadać - przecież dziecko więcej czasu spędza w przedszkolu i z opiekunką niż z rodzicami. Przychodzi weekend. Więcej czasu przed telewizorem. Wspólna wyprawa - do sklepu. Przejażdżka - wózkiem po hipermarkecie. Atrakcje - płatki od pani przebranej za królika.

IV Po co to wszystko?

Żeby móc o 21 usnąć na zestawie wypoczynkowym za kilka tysięcy, wpatrując się w plazmowy telewizor?

Żeby stać w korku autem, którego zazdroszczą nam koledzy?

Żeby móc się iść odstresować na siłownię czy na fitness?

Żeby móc w sobotę postać pół godziny w kolejce do kasy w hipermarkecie, z wózkiem tak ciężkim, że ledwo da się go pchać?

Ja też długo pracuję. Ale na szczęście mam zupełnie inaczej. Moje dziecko spędza bardzo dużo czasu ze swoją Mamą, która nie poszła do pracy. Z innymi dziećmi też ma dobry kontakt. A jak mam czasami wolny dzień, siadamy sobie we trójkę na starej kanapie i jest nam bardzo wesoło.

Chyba nie zapomniałem, co jest w życiu najważniejsze. Czego sobie i Państwu życzę.

17:28, dominik.uhlig , Różne
Link Komentarze (6) »
niedziela, 11 marca 2007
Zrozumienie w Samoobronie

W Sejmie, jeszcze w poprzedniej kadencji. Po jakimś tekście, który nie spodobał się w Samoobronie, polityk tej partii pyta mnie:

- Kazali panu tak napisać?

Ja: - No wie pan? Sam to wszystko napisałem, jestem podpisany pod tekstem, więc nie będę teraz mówił, że ktoś mi coś kazał napisać.

- Na pewno kazali. Sam by pan tak nie napisał. Ale nie ma się co martwić. Ja w stanie wojennym nie takie rzeczy pisałem.

19:11, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 marca 2007
Wieści z zaułka..

Fajną bramę wczoraj znalazłem - w zaułku ul. Profesorskiej, po drodze do Sejmu

brama przy Profesorskiej

13:40, dominik.uhlig , Foto
Link Dodaj komentarz »
Sejmowy savoir vivre

Korytarz sejmowy. Kilku dziennikarzy rozmawia z którymś z polityków Samoobrony. Raźnym krokiem zbliża się Kazimierz Zdunowski, szef zespołu ekspertów Samoobrony. Zaczyna się witać ze wszystkimi:

- Dzień dobry, dzień dobry.

I do mnie:

- Dzień dobry, panu to już tradycyjnie ręki nie podam.

13:16, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 marca 2007
Numery premiera Leppera

Pan wicepremier, przewodniczący, marszałek, minister, doktor i profesor honoris causa Andrzej Lepper bardzo często zmienia numery telefonów. Po tym, jak dziennikarzowi uda się taki numer zdobyć , można się do niego kilka razy dodzwonić. A potem mogiła - telefon wyłączony, abonent nieosiągalny - trzeba szukać kolejnego numeru. Ja mam pięć numerów komórek Leppera. Kolega z PAP jest lepszym kolekcjonerem - ma już dziewięć numerów. Nie warto ich wyrzucać bo czasami dzwoniąc na numer, który już dawno nie odpowiadał, można usłyszeć znajome „Halo”.

Nieraz zastanawialiśmy się, czy Andrzej Lepper nosi pod marynarką pas z wszystkimi telefonami z których korzysta. I jaki jest klucz ich włączania. Wczoraj w Sejmie powstała taka hipoteza: siedem komórek - każda na inny dzień tygodnia. A dodatkowe dwie - na święta państwowe i kościelne.

Na szczęście pod telefonem prawie zawsze można złapać posła Maksymiuka, ministra Filipka albo rzecznika Samoobrony Mateusza Piskorskiego :)

14:54, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (5) »