zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


środa, 23 lipca 2008
The best of komisja

Byłem dziś na posiedzeniu komisji uchylającej immunitet Ziobrze. I wiecie co? Mimo, że poniżej zrobiłem wybór co weselszych wypowiedzi, zrobiło mi się smutno. Bo w czasie tej całej awantury na twarzach sporej grupy posłów, z różnych zresztą partii, widziałem uśmiechy. Bawili się tą rozróbą, jak dzieciaki, które rzucają w siebie kredą, kiedy z klasy wyjdzie nauczyciel.

Każdy z nich przed kamerą wygląda poważnie, mówi o demokracji, o państwie, o Polsce.

A w czasie takich imprez chodzi tylko o to, żeby dokuczyć koledze, który ma w klapie znaczek innej partii.

Wstyd mi. Chociaż - czemu mnie, a nie im?

 

A teraz część weselsza wpisu - the best of komisja:

Zbigniew Girzyński (PiS): - Chcę zabrać głos w imieniu 22 tysięcy wyborców którzy na mnie głosowali!

Marek Suski (PiS): - Traktujecie Zbigniewa Ziobro gorzej niż Stanisława Łyżwińskiego!

Poseł PiS: - Nawet na Białorusi działa się z większą finezją!

Andrzej Czuma (PO): - To jawna burda wywołana przez zgromadzoną tu publiczność. Panie przewodniczący, proszę nie ulegać wrzaskowi tłumu! Pośle Karski! Proszę nie warcholić!

Beata Kempa (PiS): - Proszę sprawdzić kto jest na sali poza posłami. Stefan Niesiołowski (PO): - A co to panią obchodzi? Kempa: - Zajmują miejsca posłom!

Niesiołowski do Przemysława Gosiewskiego (PiS): - Czego ty chcesz ode mnie? Gosiewski: - Nie byliśmy po imieniu i nie życzę sobie żebyśmy byli po imieniu. Poseł Posłowie Niesiołowski i Czuma wyrażają się w sposób obraźliwy!

Niesiołowski: - To, co robicie wpisuje się w tradycje I Rzeczpospolitej, w to, co doprowadziło do jej upadku!

PiS: - Niesiołowski jest uzurpatorem!

Piotr Van der Coghen: - Stosunek Zbigniewa Ziobro do komisji przypomina mi stosunek szesnastolatki do seksu: chciałabym, a boję się. Deklaruje, że w każdej chwili przyjdzie, ale choć ma obowiązek być w Sejmie, to go nie ma.

20:13, dominik.uhlig , Polityka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 20 lipca 2008
Ksiądz nie poświęci Bizona

Niedziela. Suma w jednym z południowomazowieckich kościołów. Po poważnym kazaniu następują ogłoszenia parafialne:

Ksiądz: - Za tydzień będziemy święcili samochody naszych parafian. Zapraszamy na parking przed kościołem po każdej mszy. Możecie przyprowadzić nie tylko auta ale też inne pojazdy, którymi jeździcie... Chociaż nie radzę przyjeżdżać kombajnem, bo może być problem.

21:25, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Jak za dawnych lat

Jechałem w piątek do centrum Warszawy z południowej części miasta. Niebo na południu było czyste. Za to na północnym zachodzie ciężkie, czarne, burzowe chmury wyglądały jak gęsty dym. Pod nimi czerwona łuna zachodzącecgo Słońca - jak płomienie. W połączeniu ze sobą robiły wrażenie gigantycznego pożaru.

Czy podobnie Warszawa wyglądała w 1939, 1943 i 1944 r?

13:26, dominik.uhlig , Różne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lipca 2008
Niedziela z dreszczykiem

W Katowicach policjanci gonili złodziei, najpierw ich ostrzelali, potem uratowali jednego co się zaczął topić.

Byłem świadkiem "ze słyszenia" tej sceny. Wcześnie rano pakowałem właśnie samochód, chcieliśmy wcześnie wyjechać do Warszawy.

Nagle usłyszałem kilka strzałów.

Chwila wahania. Iść zobaczyć co się dzieje, czy wracać do domu po żonę i dzieciaki. Akurat w ręku miałem trzy kasztany w kolczastych łupinkach, które poprzedniego dnia zebraliśmy z Synkiem.

Zamykam oczy. Wyobrażam sobie scenę z kiepskiego sensacyjnego filmu: bandyta przebiega obok pakującego auto faceta, za bandytą biegną policjanci. Strzelają, trafiają gościa od samochodu. Kiedy pada, z jego dłoni wypadają kasztany i wolno toczą się po asfalcie...

Wróciłem do domu. Kto ma rodzinę, na korespondenta wojennego się nie nadaje.

17:57, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 lipca 2008
Uhlig, wy się lepiej wytłumaczcie z Maleszki

”Uhlig, wy się lepiej wytłumaczcie z Maleszki a nie liczycie,że ludzie przez wakacje zapomną - będziemy wam o tym
systematycznie przypominać, ukazując waszą dwulicowość, złe intencje i kłamstwa.

Miłych wakacji, p. Uhlig i ...moralnej refleksji, choć na nią nie ma raczej co u was chyba liczyć”

***

Taki wpis znalazłem dziś na forum pod jednym z moich tekstów. Napisał go realista1000. Po chwili ”moralnej refleksji” krótko odpowiadam:

1) urodziłem się w 1976 roku, w chwili śmierci Stanisława Pyjasa miałem niecały rok. Nie należałem nigdy do PZPR, SB ani ZSMP. Mogę tylko przyznać się, że w ramach współpracy z szeroko pojętym ”systemem”, w pierwszej klasie podstawówki byłem na kilku zbiórkach Zuchów. Na pierwszomajowe pochody nie chodziłem.

2) w ”Gazecie” jestem od 2002 r. czyli już po ujawnieniu co zrobił Maleszka. Przez sześć lat widziałem go na żywo może z 10 razy. Zawsze na odległość. Nigdy z nim nie rozmawiałem, nie jechałem windą, nie mówiłem dzień dobry. Nie podawałem ręki.

Nie mam więc najmniejszych powodów, żeby się z Maleszki tłumaczyć.

18:14, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (2) »