zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


sobota, 10 maja 2008
Jak się odstresowują dziennikarze?

Codzienne dedlajny, pogoń za niusami, wielogodzinne debaty w Sejmie, późne powroty do domu, nieregularne pory posiłków - to może człowieka wykończyć. A na pewno stresuje. Jak się tego stresu pozbyć? Za kolegów pisał nie będę, każdy ma swój sposób. Ja sam lubię się odstresować przy ostrej muzyce. Przeważnie słucham w drodze do pracy i z pracy. Rzadziej mam czas zobaczyć jakiś koncert na żywo.

Wczoraj udało mi się iść na koncert Ignite. To grający melodyjny hardcore zespół z USA, jeden z moich ulubionych. Parę godzin hałasu i jestem szczęśliwszy. Tylko żona mi teraz dokucza, że jestem na podobnym poziomie rozwoju co nasz pięcioletni synek. Obaj lubimy skakać. On z kanapy, ja ze sceny.

A to kawałek koncertu Ignite z zeszłego roku, w tym samym miejscu co wczoraj, warszawskiej Progresji. Klimat był bardzo podobny.

Pamiętam, że wtedy było po raz kolejny jakieś zamieszanie w koalicji PiS i Samoobrony. Dzwoniłem z toalety do wiceszefa Samoobrony (tylko tam było cokolwiek słychać). A po imprezie jechałem jeszcze szybko do redakcji, coś dopisać do tekstu.

 

21:47, dominik.uhlig , Muzyka
Link Komentarze (3) »
niedziela, 04 maja 2008
Czeremcha

Warszawa, Mokotów, w drodze na przystanek autbusowy. Stasza pani idzie powoli oparta o balkonik na kółkach. Staje przed krawężnikiem ulicy, nad czymś się zastanawia. Czyżby myślała jak pokonać przeszkodę?

- Może Pani pomóc?

- Nie, dziękuję [radzi sobie sama z krawężnikiem]. Chociaż... Mam pytanie...

- Proszę

- Jak się nazywa to drzewo które kwitnie na biało? Czy to czeremcha?

Strasznie mi było wstyd, że nie wiem.

13:47, dominik.uhlig , Takie życie
Link Komentarze (2) »