zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


środa, 22 kwietnia 2009
Jak cytuje PiS
We wtorek napisaliśmy w "Gazecie" o tym, jak "Partie obsiadły państwo".Tekst trafił do przeglądu prasy PAP:

 "Gazeta Wyborcza": przynależność partyjna pomaga w znalezieniu pracy

21.4.Warszawa (PAP) - Nie kwalifikacje, a przynależność partyjna pomaga w znalezieniu pracy. Partyjne powiązania są widoczne w spółkach skarbu państwa, spółkach samorządowych i instytucjach politycznych - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dziennikarze "GW" sprawdzili, jak wygląda partyjny podział łupów. Z ich obserwacji wynika, że osoby związane z PO obsadziły ważne spółki skarbu państwa, np. PERN Przyjaźń czy Krajową Spółkę Cukrową.

Najbardziej jaskrawym przykładem upolitycznienia spółki przez PO jest Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych, która zatrudnia ok. 300 osób, a wśród nich ok. 60 działaczy PO lub ich rodzin.

Według "GW", politykom PSL najbardziej odpowiada praca w rolniczych agencjach. Ale nie pogardzą radą nadzorczą walcowni metali nieżelaznych albo dyrektorskim stołkiem w PKS.

Tam, gdzie PO ma koalicję z SLD, członkami rad nadzorczych zostają politycy lewicy.

Także działacze PiS  mają się dobrze wszędzie tam, gdzie rządzą w lokalnych koalicjach. Np. wiceszefem kujawsko-pomorskiego Funduszu Ochrony Środowiska jest Marek Kalinowski, wiceprezes PiS w Toruniu. Dyrektorem Wojewódzkiego środka Ruchu Drogowego we Włocławku - Jarosław Chmielewski, pełnomocnik powiatowy PiS.

Więcej przykładów "partyjnych powiązań" w "Gazecie Wyborczej".
(PAP)

Tę depeszę wykorzystał też na swojej stronie internetowej klub PiS. Poniżej zrzut ekranu:


 

Powinienem teraz ogłosić konkurs "Znajdź różnicę między jednym a drugim omówieniem".

Ale nie ogłoszę, bo to zbyt proste zadanie. Nagrodą jest satysfakcja.
23:06, dominik.uhlig , PiS
Link Komentarze (1) »
piątek, 17 kwietnia 2009
POST się skończył, teraz mamy SPOT

Najnowszy klip PiS wygląda trochę jak wypadek przy pracy. Tak jakby PiS-owscy "imidż-mejkerzy" (cytat z Ludwika Dorna) wyciągnęli z szefy nieużywany pomysł z kampanii 2007 r. Po duchowej rewolucji, z którą mieliśmy do czynienia na kongesie PiS wydawało się, że spoty w której jedna strona będzie wyzywać drugą od "kolesi" minęły. Czy jednak na pewno wypadek? Niekoniecznie. Na początku roku PiS liczył na to, że Polacy przestaną źle kojarzyć Jarosława Kaczyńskiego i jego partię. Politycy PiS postanowili spróbować zawalczyć o nowych wyborców. To się nie udało - przez 3 miesiące PiS w sondażach jechał dość równo. To wywołało zniecierpliwienie co bardziej ostrych graczy. Dodatkowo PiS zaczął popełniać błędy - dał Platformie narzucić sobe sposob kształtowania list wyborczych do PE. Prezes Kaczyński musiał się ugiąć i puścić na listy posłów. Efektem było zamieszanie z pierwszymi miejscami na listach - do których chętnych nie brakowało. Zbuntował się Poznań (Libiccy), pomruczała Bydgoszcz (Mojzesowicz). Jarosław Kaczyński zrozumiał, że nie ma drużyny, która może zdobyć świat. Skoro wiadomym się stało, że nie ma co liczyć na tryumf, PiS-owcy pomyśleli inaczej: wiadomo że frekwencja będzie marna. Marna frekwencja da szansę tym, co mają twardy elektorat. Nasz twardy elektorat to słuchacze Radia M, trzeba ich zmobilizować żeby nie zaczęli głosować na jakieś nie daj Boże Libertas czy Marka Jurka. A dla nich kampania wyborcza to nie miejsce by tłumaczyć zawiłości unijnych funduszy. Lepiej użyć prostej metody, która przyciągnie ich na wybory: powiemy że PO to kolesie (czytaj - złodzieje) i trzeba się przeciwstawić rozkradaniu ojczyzny. Jeden z polityków PiS (zresztą kandydat na europosła) wyjaśnił mi to dziś obrazowo: - Mordobicie i gra na emocjach są skuteczniejsze niż opowiadanie o funduszach z UE.

Coś w tym jest. Post się skończył, teraz mamy Spot. Alleluja i do przodu!

21:51, dominik.uhlig , PiS
Link Komentarze (2) »
czwartek, 09 kwietnia 2009
Samobójcze próby PiS
Wybory do Parlamentu Europejskiego miały być przystankiem do powrotu PiS do władzy. Czy tak będzie? Zamieszanie wokół budowania list wyborczych pozwala zwątpić, niszczy pozytywny efekt wywołany wizerunkową kampanią z początku roku. Prezes PiS zamiast ufać w swój polityczny instynkt zaczął ulegać podszeptom swoich współpracowników - którzy mniej dbają o interes partii, bardziej zaś o interes własny.

Pierwszy błąd Kaczyńskiego to zapowiedź, że na listy PiS nie wpuści posłów, z wyjątkiem Zbigniewa Ziobro. Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS może i zasłużył na wdzięczność szefa partii, ale taki wyjątek zasiał w PiS niepokój: skoro Ziobro może, to czemu nie ja? - pytali inni posłowie PiS. Część z nich zaczęła grać przeciw sobie: jedni podważali lojalność drugich, samemu starając się wypaść jak najlepiej. W partii zapanowała niezdrowa atmosfera wzajemnego „podgryzania”.

Nagle Jarosław Kaczyński zmienił zdanie. To reakcja na kształt list Platformy Dał się przekonać posłom, którzy chcieli kandydować, że na listach nie ma znanych nazwisk i trzeba je wzmocnić. Coś w tym jest. Weźmy np. Marka Migalskiego. Politolog znany z telewizji i gazet. Ale jak jego dorobek i kompetencje porównywać np. z dorobkiem Jerzego Buzka?

Od środy z kolei mamy do czynienia z czymś, co można porównać z leczeniem zwichniętego palca przez amputację. Tak oceniam wycięcie z list wyborczych Marcina Libickiego - uznawanego za jednego z najlepszych polskich europosłów, wybijającego się na tle PiS-owskiej reprezentacji.

Libickiego można było zostawić. Jego współpraca z służbami PRL nie jest przesądzona. Obok dokumentów, na które powołują się zwolennicy tezy, że współpracował, są dokumenty, które go bronią. Są korzystne dla niego świadectwa historyków. Przemawia za nim to, że sam złożył wniosek o autolustrację. Przez ten błąd Kaczyński jeszcze przed rozpoczęciem wyborów traci Poznań.

Politycy PiS ze zwalczających się frakcji szukają ostatnio „szczura”, który na łamach gazet działa na szkodę PiS udzielając anonimowych wypowiedzi. Coś mi się wydaje, że gryzoń działający przeciw PiS jest postacią zbiorową i mieści się w podejmującym nieracjonalne decyzje kierownictwie partii.

19:31, dominik.uhlig , PiS
Link Dodaj komentarz »