zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


czwartek, 29 marca 2007
Barbarzyństwo i tyle!

Jeśli jesteś jeszcze dzieckiem i przypadkiem trafiłeś na mojego bloga, zrezygnuj proszę z czytania tego wpisu. Nie chcę, żebyś przestał wierzyć w to, że świat jest dobrym miejscem...

Są takie dni, że siedzisz przy komputerze, pracujesz sobie i wydaje Ci się, że lepiej być nie może. I nagle przychodzi mail, który sprawia, że to wrażenie pryska jak bańka mydlana.
Coś takiego przeżyłem parę dni temu - znajomy przysłał mi link do filmu na stronach organizacji PETA (People For Ethical Treatment Of Animals czyli Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt).

Czegoś tak przerażającego dawno nie widziałem. Film pokazuje szopy zabijane dla futer. Niektóre wciąż żyją, gdy człowiek rozcina ich skórę i zdejmuje futra. Jeden z szopów po ściągnięciu futra wciąż się rusza i patrzy w kamerę przerażonymi, szeroko otwartymi oczyma.

Poprosiłem PETA o szczegóły: - Film nakręcono między listopadem 2004 a styczniem 2005 r. w prowincji Hebei w Południowych Chinach - napisała mi Erin Edwards, rzeczniczka PETA. Podała mi też adres do strony o chińskich fermach futrzarskich.

Nie byłem w stanie dooglądać tego do końca, choć widziałem w życiu różne rzeczy, z sekcją zwłok na zajęciach z medycyny sądowej włącznie.

Wahałem się czy dać tu link do tego filmu. Ale może zobaczy go ktoś przekonany, że naturalne futra są piękne i modne - i wierzę, że zmieni zdanie.

Tylko proszę - nie przekonujcie mnie, że fermy futrzarskie w Europie są bardziej cywilizowane, a zwierzaki są przed zdjęciem futra zabite prądem, czy zagazowane i nic nie czują. Barbarzyństwo i tyle!

Tutaj link do filmu - na własną odpowiedzialność.

A tu link do rozmowy jaką kiedyś zrobiłem, żeby dowiedzieć się, jak wygląda sprawa produkcji futer w Polsce.

22:56, dominik.uhlig , Zwierzęta
Link Komentarze (3) »
środa, 28 marca 2007
Pozdrowienia z Marszu Dla Życia

Przez chwilę bylem na Marszu Dla Życia.

Morze biało-czerwonych flag zawsze pięknie wygląda, choć spodziewałem się, że do Warszawy przyjedzie więcej osób. No ale może nie wszyscy chętni mogli być - w końcu środa dzień roboczy. Było całkiem sympatycznie, nawet pomogłem jednemu z uczestników, który poprosił mnie, żeby zrobić mu zdjęcie na tle Sejmu i plakatu z Janem Pawłem II.

Tylko jedno mnie zastanawia. Na łamach "Naszego Dziennika" organizatorzy (europosłowie Witold Tomczak i Urszula Krupa) apelowali: "zabierzmy ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty dotyczące tylko ochrony życia, o partyjnych szyldach w tym dniu zapomnijmy!"

Przykład transparentu - poniżej. Co wspólnego z ochroną życia mają masoni i liberałowie - nie wiem. A na wielkim ekranie ustawionym pod Sejmem co chwila pojawiało się logo ID - politycznej grupy Niepodległość i Demokracja w Parlamencie Europejskim (jej członkami są Pani Krupa i Pan Tomczak). O obecności polityków nie wspomnę (choć akurat Roman Giertych i Andrzej Lepper to akurat na pewno żywe "partyjne szyldy").

No ale pewnie się czepiam...

Marsz Dla Życia

23:04, dominik.uhlig , Foto
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 marca 2007
List od Czytelnika - Rospuda
Po jednym z tekstów, które pisałem na temat Rospudy, dostałem taki mail.

Panie Redaktorze !

Błagam o choć trochę obiektywizmu. W zachodniej Europie wszystkie bagna zasypano , w ich miejsce stoja fabryki ,biegną szosy albo się tę ziemie uprawia . Dlatego oni są bogaci my biedni . I teraz oni którzy wszyskie swoje bagna dawno zlikwidowali mają nas zmuszać do tego żeby u nas zamiast szos były bagna . Czy Panu nie wstyd to popierać?

Wariant alternatywny to jest dopiero skandal.Trzeba przesiedlić ludzi , obcina się rolników od ich pól , Pan chce ratować ptaszki i jaszczurki kosztem ludzi. Jak wyglądałoby życie rolnika który mieszka po jednej stronie obwodnicy a pola ma po drugiej . Pana naiwność sięga szczytów , wierzy Pan tym pożal sie Boże "ekologom", to są frustraci którzy na żadnym polu się nie sprawdzili , protestują aby zaistnieć w mediach a szczególnie pokazać się w telewizji. To ludzie bez honoru gdyby rozpoczęła sie budowa po trasie alternatywnej to natychmiast przyjadą się przykuć , bo jedynym ich celem jest protestowanie . W Polsce nie było ŻADNEJ inwestycji ktorej by "ekolodzy" nie oprotestowali .Ci ludzie którzy teraz protestują pod Augustowem protestowali przeciwko budowie Arkadii choć na miejscu gdzie ja budowano nawet trawa nie rosła. Zapewne mieszka Pan w Warszawie to wie Pan jak ważny dla jakości życia setek tysięcy ludzi jest most Północny to oszołomstwo ekologiczne już go też oprotestowało .Zapewne Pana nie przekonam ale może wywołam choć niewielka refleksję staje Pan po stronie ludzi którzy ciągną nasz kraj w dół , nie pozwalają na rozwój , blokują powstanie infrastruktury ,nie pozwalają na powstanie nowych miejsc pracy itd. itd.

Pozdrowienia


...

Odpowiedziałem tak:

To jest oczywiście dyskusja na wiele, wiele godzin i absolutnie rozumiem wiele argumentów, które przedstawiają zwolennicy obwodnicy przez dolinę. Przede wszystkim ten, który mówi o bezpieczeństwie mieszkańców Augustowa. I ten, że Zachodnia Europa miała łatwiej, bo wymyśliła Naturę 2000 kiedy już miała niezłą sieć dróg.

Ale - odnosząc się wyłącznie do poruszonych przez Pana spraw, proszę zwrócić uwagę że:

W Europie zachodniej rzeczywiście wiele miejsc zniszczono. Ale to, że mieszkańcy tamtych krajów są bogaci nie z tego wynika - a na przykład z tego, że inaczej niż u nas przez kilkadziesiąt lat działał tam wolny rynek i ludzie rozwijali interesy, podczas gdy u nas wszystko było państwowe - czyli niczyje a więc i mniej szanowane. Nawiasem mówiąc - teraz za granicą ładują ciężkie pieniądze żeby odzyskać to co stracili - np. odbetonować uregulowane swego czasu rzeki.

To, że w wariancie alternatywnym odcina się ludzi od pól niestety nie jest niczym dziwnym. Tak już mamy w Polsce, że budując drogi zawsze wejdzie się albo w ludzkie gospodarstwa, albo w las, albo w obszary chronione. Ludzie odpowiedzialni za budowę dróg muszą zdecydować co wybrać. Oczywiście o wiele łatwiej wybrać wariant przez obszary niezamieszkane - bo to nie wiąże się z wyburzeniami, wywłaszczeniami, można skorzystać z ziemi państwowej.

Ale czy to dobre wyjście - ja osobiście wątpię.

Nie jest tak, że wierzę ekologom bezkrytycznie. Ale choćby w tej sprawie więcej nieprawdy - w sprawie ekologow, w sprawie szkodliwości inwestycji - usłyszałem niestety od przedstawicieli inwestora i przedstawicieli rządu.

W to, że ci akurat ludzie protestują tylko po to,żeby protestować - nie wierzę, bo niektórych znam. Wiem też, że w sprawie Arkadii protestowało Przyjazne Miasto - stowarzyszenie które żyło z ekoharaczy. I niektóre organizacje, które protestują w sprawie Rospudy, to ludzie, którzy składali doniesienie do prokuratury na działania ludzi z Przyjaznego Miasta, które godziły w wizerunek całego ruchu ekologicznego w Polsce. Co do Mostu Północnego się nie wypowiem,bo nie śledziłem sprawy. Wiem za to, że blisko mojego mieszkania było naturalne oczko wodne, żyły tam chronione gatunki żab. Jeziorko w sumie nikomu nie przeszkadzało. Ale nikt też nie protestował, kiedy jeziorko oczyszczono i wybetonowano brzegi. Żaby tam nie wrócą. A ja nie chcę, żeby tak było w innych miejscach.

p.s.

a najbardziej zadziwiające jest dla mnie to, że w Augustowie tyle się mówi o życiu ludzi, a nikt nie zadbał o bezpieczeństwo pieszych.

Przepraszam, jeśli to co napisałem jest chaotyczne, ale trochę się śpieszyłem,

pozdrawiam,

Dominik Uhlig
12:06, dominik.uhlig , Rospuda
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2007
Zadebiutowałem
Zadebiutowałem właśnie na blogu My, czyli Śląsk. Wsadziłem tam parę zdjęć z placu budowy Spodka - najlepszej hali widowiskowej w Polsce. Zapraszam do obejrzenia.
23:11, dominik.uhlig , Śląsk
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 marca 2007
Nie pisałem prawie od tygodnia bo:
"Bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i k... będę jak brzytwa"
12:47, dominik.uhlig , Złote myśli
Link Komentarze (2) »
piątek, 16 marca 2007
Pornografią w aborcję?

PiS chce zakazać posiadania i rozpowszechniania pornografii. Karalne miałoby być także oglądanie pornograficznych storn internetowych - donosi Metro.

Już widzę jak to prawo będzie (a właściwie jak nie będzie) przestrzegane. A wyobraźnię mam popartą przykładem, bo miesiąc temu pisałem tekst o Filipie Barche, który próbował zainteresować prokuraturę rozpowszechnianiem przez internet pornografii z udziałem zwierząt (rozpowszechnianie takich rzeczy jest teoretycznie karalne). Mimo, że udostępnił policji zapisy swojej korespondencji mailowej i rozmów na gadu- gadu oraz namiary na osoby, które przesyłały mu te materiały, prokuratura umorzyła sprawę. Śledczy uznali, że wymienianie się pornografią ze zwierzętami mailem, nie jest rozpowszechnianiem - póki zdjęcia czy filmy nie docierają do nieograniczonej liczby osób lub nie są wieszane na ogólnodostępnych stronach internetowych.

Prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka komentuje w „Metrze”: - Ta ustawa będzie technicznie nie do wykonania. Bo jak zakazać wchodzenia na zagraniczne strony pornograficzne? A jeśli będą blokady, to będzie kwitł czarny rynek. Politycy narażają się na śmieszność, uchwalając takie prawo.

Skąd więc taki pomysł? Moja hipoteza jest taka: wojna PiS z pornografią to odpowiedź na wojnę LPR z aborcją. Czyli taka „korespondencyjna” wojna PiS i LPR o dusze prawicowego elektoratu.

19:03, dominik.uhlig , Polityka
Link Komentarze (1) »
Numery premiera Leppera 3

Zgodnie z obietnicą wyjaśniam tajemnicę telefonu Andrzeja Leppera

Wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk wyjaśnił mi przed chwilą:

- Telefon jest jeden, tylko kart do niego jest kilka.

Brawo Kszynka! :)

p. s. Jeszcze jedna sugestia - z gadu- gadu od Adama (ale nie Michnika): - Jeden supernowoczesny telefon, ale ze zmieniarką na 10 kart.

18:25, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 marca 2007
Numery premiera Leppera 2

Ha.

Szanowni Państwo Internauci twórczo rozwinęli mój wpis na temat liczby telefonów jakie ma wicepremier Andrzej Lepper. Najbardziej spodobały mi się te hipotezy (cały wątek jest tu):

- Memhos: dla każdego dziennika inny numer telefonu, co by wiedziec kogo odbierać :-P;
- Znajomy_jennifer_lopez: - Andrzej Lepper ma 2 komórki, w tym jedną na węgiel;
- Abi: - Ciekawe czy gdy zmienia numer, to wysyła do Jara i Romana smsa z treścią: "to mój nowy numer, Andy"
- Kasiulla: - Wyłącza dany aparat, kiedy zaczynają się mnożyć niewygodne telefony od dziennikarzy. Zmienia wtedy kartę lub aparat na inny. Poza tym pewnie namiętnie korzysta z promocji i dlatego ma tyle numerów
telefonów. Mozliwe też, że ma ich tyle, bo ma problem z opłacaniem rachunków, więc statystycznie zawsze któryś z numerów jest wyłączony przez operatora do czasu opłacenia zaległości. Gdy zostają opłacone, numer się uaktywnia.
- Antyleper: - Ma tyle telefonów ile kobiet, bo w Samoobronie to rutyna, że kazdy ma kilka kobiet
- Benisia: - Może zapomina kody PIN?
- Wesoły_kalafior: - Podobno większość komórek znajduje się w studiu nagrań pana Rubika, który nagrywa te dzwonki i komponuje z nich symfonię patriotyczną pt. "Dzwony Polskie".

Ale są i tacy, którzy trzeźwo patrzą na świat. Kszynka pyta: - Dlaczego nikomu nie przyszło do głowy, że telefon jest JEDEN, tylko kart jest kilka?
Z kolei - dobrze widać poinformowany - Przegrzmot pisze: - Komórka u niego jedna, jedyna i na domiar - (dobrego) - szara...

Skoro temat jest interesujący to obiecuję, że jak będę miał okazję, to zapytam wicepremiera albo jego współpracowników, jak to naprawdę jest :)

19:24, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (1) »
środa, 14 marca 2007
Pozdrowienia dla posłów Samoobrony

Dziś w Sejmie dowiedziałem się, że na mój blog zaczęli wchodzić posłowie Samoobrony.

Ze staropolską gościnnością witam uprzejmie - i obiecuję, że postaram się od czasu do czasu napisać coś, co Państwa nie zdenerwuje.

Pozdrawiam i łączę pozdrowienia dla władz partii

 

18:30, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (2) »
Samoobrona odda weksle „w grudniu po południu”
- Weksle zostaną zwrócone. Ale dopiero wtedy, kiedy parlamentarzyści wywiążą się z umów i oddadzą pieniądze - zapowiedział dziś po posiedzeniu prezydium Samoobrony wiceszef partii Janusz Maksymiuk.

Jeszcze w niedzielę Andrzej Lepper mówił, że być może weksle zostaną posłom zwrócone. Rzecznik partii Mateusz Piskorski mówił że można to rozumieć jako „gest dobrej woli” przed rozprawą Trybunału Konstytucyjnego w sprawie (taki wniosek złożył marszałek Sejmu Marek Jurek). We wtorek szef Samoobrony zmienił zdanie i zapowiedział, że nie odda weksli - bo - jak wyjaśnił - dostał opinie prawne, że weksle nie godzą w wolność mandatów posłów. Kiedy zatem posłowie doczekają się zwrotu pieniędzy?

Mam kopię takiej umowy i na szybko policzyłem. Przed wyborami parlamentarzyści zobowiązali się do spłacenia 552 tys. zł. Według umowy co miesiąc dług maleje o 11 500 zł. Ale tylko 2300 (20 proc. tej kwoty) posłowie spłacają w gotówce. 9200 zł (80 proc.) jest umarzane, jeśli poseł lub senator pozostaje lojalnym członkiem klubu i nie zalega ze spłatą rat. Posłowie są w parlamencie już 17 miesięcy, spłacili więc blisko 200 tys. zł. (prawie 40 tys. w gotówce) Do spłacenia mają wciąż ponad 350 tys. zł. - czyli w gotówce 71 300 zł na jednego posła. Zajmie im to 31 miesięcy (o ile ten Sejm przetrwa do końca).

O wekslach pisałem też w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.
11:55, dominik.uhlig , Samoobrona
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2