zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


Blog > Komentarze do wpisu
Niech odpoczywają w pokoju.

Chwilę po dziewiątej zobaczyłem na gazeta.pl informację o awarii samolotu prezydenta. Szybko ”awaria” zmieniła się w ”katastrofa”.

Kiedy jechałem do redakcji (nie pytajcie jak szybko, przepraszam współużytkowników ulic) w radio słuchałem pierwszych nazwisk z listy pasażerów samolotu. Prezydent, premier, posłowie, senatorowie. Później - już w pracy - pierwsze listy ofiar, kolejne nazwiska znajomych z sejmowych korytarzy. Posłowie PiS, partii, o której pisałem przez kilka lat. Posłowie PO i SLD...

Z każdym z Nich wiąże się jakieś osobiste wspomnienie z Sejmu. Posłowie Przemysław Gosiewski i Grzegorz Dolniak, którzy mieli niezwykły dar mówienia tak, żeby nie powiedzieć nic, Seastian Karpiniuk, który potrafił skomentować wszystko i odpowiadał na prośby o kontakt nawet w chwilach, kiedy jego partyjni koledzy nabierali wody w usta, poseł Wiesław Woda, którego nieraz niepokoiłem w sprawach związanych z administracją. Grażyna Gęsicka, która na sejmowym korytarzu cierpliwie przekonywała mnie z długopisem w ręku, że to ona, a nie PO ma rację w którymś ze sporów o unijne fundusze, Maria Kaczyńska, z którą zrobiłem kiedyś wywiad o Dolinie Rospudy, Piotr Nurowski, który przed igrzyskami olimpijskimi w Chinach przekonywał mnie, że trzeba dać Chińczykom kredyt zaufania w sprawie praw człowieka...

I potem widok, który w tym dniu chyba najbardziej mną poruszył: biało- czerwone chorągiewki leżące na przygotowanych dla polskiej delegacji krzesełkach.

Wydawaliśmy dziś cały dzień „Gazetę Wyborczą” w internecie, i choć opiekowałem się tekstami, które wpadały na naszą stronę, kiedy na chwilę odchodziłem od komputera po powrocie patrzyłem na naszą stronę i... chwila zawieszenia: nie, przecież to niemożliwe, to się nie dzieje naprawdę.

Puenty tej notki nie ma. Po prostu brakuje słów...

sobota, 10 kwietnia 2010, dominik.uhlig

Polecane wpisy

  • Ku przestrodze. Tak pracują oszuści

    Kilka dni temu byłem w Kijowie, na konferencji o nowych mediach. Na przykładach z wyborcza.pl opowiadałem o internetowym życiu papierowych publikacji . Ostatni

  • Każdy widział, że debatę wygrał...

    Komu potrzebna była debata w sprawie katastrofy smoleńskiej i kto ją wygrał? Opinii na blogach mnóstwo, każdy ciągnie w swoją stronę, ale czy z tego tak naprawd

  • Podpisujmy różne listy wyborcze

    Nie wiem czy gdzieś w najbliższych dniach natknę się na osoby zbierające podpisy pod kandydaturami na prezydenta Polski. Ale jak spotkam - nie odmówię podpisu,