zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


Blog > Komentarze do wpisu
Palikot na kongresie PiS?

Życie kongresowe robi się naprawdę ciekawe. W kuluarach zaczyna się akcja „Gdzie jest Palikot”. Bo na blogu posła zaczęły pojawiać się wpisy sugerujące, że jest gdzieś na sali. Na przykład taki:

„Wszyscy łażą bez sensu, nikt nie ekscytuje się dyskusją programową, w ruch poszły komórki - węże, sms-y, pozdrowienia. Lekka nuda. Kiedy jechałem na kongres PiS, myślałem, że zgodnie z zapowiedziami zastanę tu karne wojsko, ludzi przejętych kryzysem, zatroskanych, szukających rozwiązań. Ale widzę jedynie ziewające usta, wypełnione palarnie, wędrówki do kuluarów i próby dotarcia do Wodza ze strony lokalnych działaczy.”

No cóż, klimat trochę taki jest, choć prezes gdzieś znikł. Trwa debata, której nie każdemu chce się przysłuchiwać, wiele osób czeka już na obiad.

Pełne ręce mają za to PR-owcy PiS-u. Kiedy prezes Kaczyński zaprosił premiera na spotkanie z działaczami PiS po zakończeniu kongresu (jutro o 20), minister Tuska Sławomir Nowak odmówił - mówiąc, że premier nie będzie mówił do „pustych krzeseł”. Ale podobno PR-owcy PiS dalej walczą o to, by Tusk przyjechał, gwarantują, że pustej sali nie będzie...

W kuluarach stoiska: można podpisać petycję studentów walczących o przywrócenie ulg na przejazdy, wystawa o tradycjach parlementaryzmu, stoiska wydawnictwa Arcana i „Gazety Polskiej” (jakże ona zareaguje na wezwanie Kaczyńskiego by zapomnieć o przeszłości i dogadywać się w polityce ??? Toż to układ czystej wody), jest stoisko UEN (Unia na rzecz Europy Narodów - międzynarodówka partyjna do której należy PiS). Można też kupić album o 4 latach PiS.

To kuriozalne wydawnictwo. Ma kilkaset stron, jest wydane pięknie na kredowym papierze, kosztuje 60 zł. Ale w albumie o historii PiS nie pojawiają się zdjęcia współptówrców i wiceszefów partii: Ludwika Dorna, Marka Jurka, Pawła Zalewskiego czy Kazimierza Ujazdowskiego. Główną postacią jest Jarosław Kaczyński. Często pojawiają się też zdjęcia Lecha Kaczyńskiego.

Kiedyś ze zdjęć Stalina retuszowano byłych współpracowników, którzy mu podpadli. Trockiego na przykład. Album o historii PiS trochę mi przypomina tę praktykę.

c.d.n.

sobota, 31 stycznia 2009, dominik.uhlig

Polecane wpisy

  • Krętacz, co przysporzył się sprawie polskiej?

    "Pozytywnie oceniam działalność polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego po 1989 r. w szczególności zaś pozytywnie oceniam okres jego prezydentury w latach 1995 

  • Jak cytuje PiS

    We wtorek napisaliśmy w "Gazecie" o tym, jak " Partie obsiadły państwo ".Tekst trafił do przeglądu prasy PAP: "Gazeta Wyborcza": p

  • POST się skończył, teraz mamy SPOT

    Najnowszy klip PiS wygląda trochę jak wypadek przy pracy. Tak jakby PiS-owscy "imidż-mejkerzy" (cytat z Ludwika Dorna) wyciągnęli z szefy nieużywany p

Komentarze
2009/01/31 15:57:30
Błagam, Redaktorze, niech Pan sprawdzi w jakimś słowniku, co to jest PR! Ci spece od PR-u, o których Pan wspomina, są specami owszem, ale od marketingu politycznego. Nie mam pojęcia, skąd się wzięło to potoczne rozumienie PR, ale niech się Pan w to nie włącza, przeciwnie - niech Pan niesie oświaty kaganek i dba o prawidłowe rozumienie pojęć!
-
2009/01/31 16:08:50
Niedawno tę historię w retuszami przypomniał mi znajomy pod hasłem "buty Rockiego" - na którymś zdjęciu po Trockim zostały buty. Ale w tym przypadku to jest raczej "ręka Grześkowiak", która, jak pisało 1 II 2004 "Wprost", została wycięta ze wspólnego zdjęcia w papieżem JP II i o. Rydzykiem. W wersji używanej w telewizji należącej do o. Rydzyka po Grześkowiak została tylko ręka:
www.radiomaryja.pl.eu.org/arch/wprost-20040201-rekaGrzeskowiak.jpeg
Może z Dorna też został jakiś fragment?