zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


Blog > Komentarze do wpisu
Gruba kreska PiS? Po owocach ich poznacie

Za nami pierwszy dzień kongresu PiS. To co wydarzyło się w południe przeszło chyba wyobrażenia wszystkich - z wieloma uczestnikami kongresu włącznie. Owszem - była wcześniej mowa o tym, że PiS zmienia wizerunek i styl uprawiania polityki. Już od kilku miesięcy PiS mówił, że liczy się dla niego gospodarka, w tej sprawie chce się porozumiewać z rządem. Ale chyba nikt nie spodziewał się, że Jarosław Kaczyński wezwie dziś do zakopania topora wojennego, otwarcie poprosi, by zapomnieć o jego koalicji z Samoobroną, a w dodatku przeprosi inteligencję za „niefortune słowa”.

Takie zachowanie należy docenić, można sobie wyobrazić ile kosztowało Jarosława Kaczyńskiego przyznanie się do błędów. Chciałoby się wierzyć, że nie chodzi mu tylko i wyłącznie o zdobycie władzy do samodzielnego rządzenia. I że naprawdę skończył się czas, w którym politycy PiS walczą o mistrzostwo w obrzucaniu się inwektywami. Warto, by wielu z nich zaczęło wykorzystywać zdolności, które mają do ciężkiej pracy w Sejmie, a nie do tego, by zdążyć z programu telewizyjnego do programu i złośliwie komentować poczynania rywali.

Czy jest to jednak możliwe? PiS to ci sami ludzie, co miesiąc - dwa miesiące - dwa lata temu. Jeszcze w grudniu sam prezes wdał się w Sejmie w niepotrzebną awanturę ze Stefanem Niesiołowskim z PO. Przez wzgląd na to, że dziś święto PiS, nie będę przypominał czym kompromitowali swoją partię inni posłowie PiS. Oczywiście każdy może się zmienić na lepsze. Ale dopiero po owocach zasianego dziś ziarna poznamy, czy politykom PiS się to uda.

I czy sam prezes zachowa standard, który dziś ustanowił?

PiS jest dziś mocniejszy niż w końcówce roku, kwestionowana przez część publicystów pozycja prezesa Kaczyńskiego została przez ten kongres i prace nad programem wzmocniona. Ale jak mocno i na jak długo? Kiedy wchodziliśmy do hali, w której odbywa się kongres na sali przemawiał Jarosław Kaczyński. Z uwagą słuchało go i oklaskiwało wielu działaczy. Ale wielu pozostało w kuluarach, jakby to co ma do powiedzenia nie bardzo ich już interesowało.

Przed 20. - mimo później pory - dużą owacją delegaci powitali z kolei wiceprezesa PiS Zbigniewa Ziobro, który mówił o rzeczach, o których były premier rządu PiS dziś nie wspominał - karach dla przestępców, prawie i sprawiedliwości. Czy brawa dla Ziobry znaczą coś szczególnego? Czy dostał je tylko dlatego, że jako poseł z Krakowa jest u siebie? To też okaże się dopiero w przyszłości.

sobota, 31 stycznia 2009, dominik.uhlig

Polecane wpisy

  • Krętacz, co przysporzył się sprawie polskiej?

    "Pozytywnie oceniam działalność polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego po 1989 r. w szczególności zaś pozytywnie oceniam okres jego prezydentury w latach 1995 

  • Jak cytuje PiS

    We wtorek napisaliśmy w "Gazecie" o tym, jak " Partie obsiadły państwo ".Tekst trafił do przeglądu prasy PAP: "Gazeta Wyborcza": p

  • POST się skończył, teraz mamy SPOT

    Najnowszy klip PiS wygląda trochę jak wypadek przy pracy. Tak jakby PiS-owscy "imidż-mejkerzy" (cytat z Ludwika Dorna) wyciągnęli z szefy nieużywany p