zaprasza Dominik Uhlig


Fair play. Free Tibet.

Mail



Wszystko jest tematem
i dlatego
wszystko jest tekstem
- Ryszard Kapuściński.


Blog > Komentarze do wpisu
20 minut z Sandrą Lewandowską

Posłanka Samoobrony Sandra Lewandowska jest znana Polakom przede wszystkim ze wspólnego plażowania w Egipcie z wiceszefem partii Januszem Maksymiukiem i planowanych występów w ”Tańcu z Gwiazdami”. Ale dziennikarze, którzy się z nią kontaktują, znają ją też z innej - dość kłopotliwej dla nich strony. To mordercza autoryzacja.
Zazwyczaj w przypadku polityków uzgodnienie treści ich wypowiedzi idzie bez problemu. Dzwoni się do polityka, rozmawia z nim, potem spisuje co powiedział, następnie dzwoni jeszcze raz, żeby mu to przeczytać.
Najczęściej zmian nie ma, lub są tylko kosmetyczne. Ale inaczej jest z Sandrą Lewandowską. Dba o każde zdanie, każde słowo, każdy przecinek, każda kropkę. Zmienia i uzupełnia. Dla dziennikarza, który śpieszy się, żeby oddać tekst przed zamknięciem gazety to masakra. W piątek tę krótką rozmowę o wyjeździe do USA, autoryzowałem z Panią Poseł przez ponad 20 minut. Na pierwsze wydanie oczywiście nie zdążyłem.

Sandra Lewandowska 

foto: Maciej Zienkiewicz/AG

poniedziałek, 13 sierpnia 2007, dominik.uhlig

Polecane wpisy

  • Andrzej, proszę cię, wyjdź

    - Andrzej, proszę cię, wyjdź - tak premier rządu SLD, Leszek Miller błagał, by Andrzej Lepper i jego ludzie wyszli z sali posiedzeń Sejmu przed głosowaniem nad

  • Czerwony jak Lepper

    W 2004 r. dzięki Andrzejowi Lepperowi i głosom posłów Samoobrony Sejm przyjął najgorszą dla SLD i premiera Leszka Millera wersję raportu w sprawie afery Rywina.

  • Kto śledzi szefa klubu Samoobrony?

    Wczoraj w ”Gazecie" napisałem, że szef klubu Samoobrony Krzysztof Sikora, podejrzewa, że jest śledzony . Nie wieprzez kogo, choć typuje, że to ABW lu

Komentarze
2007/08/13 16:43:24
perfekcjonistka. ma chyba kompleks blondynki i stara się za wszelką cenę udowodnić, iż poza ładną buzią posiada intelekt ;)
-
2007/08/13 18:49:49
Zgadzam się z Katya. Poza tym po tych plażowych przygodach pewnie szczególnie jej zależy na tym, by wyprostować swój wizerunek. Tylko ten PR w jakąś dziwną stronę zmierza: udział w Tańcu, sexy fotka na krawężniku... Hm, z posłanką, która powinna zajmować się poważnymi sprawami niespecjalnie się kojarzy, za to budzi sympatię i pewnie o to też w tym chodzi. Może po programie pani Sandra rzuci politykę i odnajdzie się w show biznesie ;) Szkoda dziewczyny między burakami! :)
-
2007/08/13 20:59:51
Żeby było jasne, to fotka jest z początku kadencji :)
-
2007/08/13 21:19:30
współczuję panu, że nie zdążył pan z tym tekstem na pierwsze wydanie. czy dużo pan stracił na tym?
-
2007/08/13 21:31:01
Gdyby zmieniała dwie godziny, uznałbym, że przesadza. Dwadzieścia minut na pracę z tekstem przez telefon, kiedy nie da się objąć wszystkiego wzrokiem, to normalna rzecz. Rzecz w tym, że dla Lewandowskiej ten tekst jest o wiele ważniejszy niż dla dziennikarza.

Poza tym kiedy się oddaje tekst do autoryzacji na 20 minut przed zamknięciem numeru, trudno mieć pretensje do kogoś innego niż do samego siebie. Tak mi się wydaje.
-
2007/08/13 21:48:17
Nic nie straciłem oczywiście, nie rozpatruję tego w kategoriach współczucia.
A że coś się robi 20 minut przed zamknięciem numeru? Cóż - taki los dziennikarza w gazecie, np. jak się wcześniej gdzieś nie dodzwoni.
Często dziennikarz zaczyna tak naprawdę pracować dopiero po południu. Np. jak są wybory to oczywiście można przygotować wcześniej jakąś zapchajdziurę, ale i tak dopiero o 20 można opisać jaka była reakcja sztabów wyborczych na wstępne wyniki. A koło 20.15 gazeta "odjeżdża" i wypadałoby zdążyć.
-
2007/08/13 22:24:26
Nie mówię, za późno oddaje Pan tekst do autoryzacji, tylko że nie trudno się dziwić, że się Pan nie wyrobił. No, ale tak czy inaczej to nie moja sprawa. Pozdrowienia.